„Sztuczne oko” narysuje niewidomym świat.

Prof. Amir Amedi zajmuje się plastycznością mózgu. Jest profesorem na Wydziale Medycznej Neurobiologii na Uniwersytecie Hebrajskim, a także dyrektorem Rehab and Augmentation of the SENSES. Prof. Amedi był gościem konferencji naukowej Neuronus 2018 IBRO Neuroscience Forum, która odbyła się w dniach 20-22 kwietnia 2018 roku w Audytorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
„Korzystający z naszego urządzenia mogą spokojnie trafić do windy, a wchodząc do pokoju wiedzą, gdzie jest krzesło, stół i ręka, którą chcą uścisnąć” – mówi prof. Amir Amedin, twórca „sztucznego oka”. „To, co robimy w naszej instytucji, to próba naśladowania natury. Działa to w całkiem prosty sposób: mamy obraz, który zamiast z oczu, pochodzi z kamery. Taki obraz, nasze algorytmy „tłumaczą” na dźwięk w sposób, który pozwala odczytać kształty.
Zrozumienie tego muzycznego języka zajmuje około 20 godzin, dlatego trudno byłoby mi wytłumaczyć dokładnie jak to działa w ciągu minuty czy dwóch. Ale żeby dać jakieś wyobrażenie…
Powiedzmy, że mamy przetłumaczyć czyjś smutny wyraz twarzy. Muzyka będzie rysowała jego kształt. Dźwięki byłyby najpierw niskie, potem coraz wyższe i znów niskie. Czyli jest to język, w którym muzyka rysuje to, co widzisz. Jego nauka zaczyna się więc od rozumienia bardzo prostych linii, kształtów, a potem coraz bardziej skomplikowanych obrazów.
W zaawansowanej wersji jest to już jak słuchanie całej symfonii, będącej dźwiękowym odbiciem tego, co widzą kamery. Po treningu korzystający z naszego urządzenia mogą spokojnie trafić do windy, mogą odczytywać wyraz twarzy innych osób, a wchodząc do pokoju wiedzą, gdzie jest krzesło, stół i ręka, którą chcą uścisnąć”. Czytaj dalej →

Niewidomy Rok pracuje w jednym ze sklepów w warszawskiej Arkadii – Klienci bardzo go chwalą

Rok jest Słoweńcem, ma 27 lat i nie widzi od urodzenia. Do Polski przyjechał dwa lata temu. Interesuje się komputerami, nowinkami technologicznymi, oraz motoryzacją. W Słoweni grał na gitarze w zespole „Skromni band”, natomiast teraz gitarę zamienił na fortepian i akordeon. Koncertuje razem ze swoją żoną.
Rok od roku pracuje w jednym ze sklepów w warszawskiej Arkadii. „Dla osoby niewidomej praca w sklepie, czyli czekanie i podchodzenie do klienta, to bardzo drażliwy temat. Tak naprawdę, to nie wiem, czy klient jest w sklepie, czy też nie. Liczę na to, że przychodzący do sklepu klient powie „dzień dobry”, albo zorientuję się, że jest przy konkretnym sprzęcie. Zawsze trochę patroluję. Chodzę od jednego sprzętu do drugiego. I jeśli usłyszę, że ktoś rozmawia, to podchodzę. Przede wszystkim pomaga mi słuch, bo tyle, ile widzę, to pomaga tylko nieznacznie. Czasami mi się zdarza, że wpadnę na kolegę. I pytam: „Dzień dobry, czy mogę panu pomóc?”. I słyszę: „Tak, Roku, możesz mi pomóc. Weź ścierkę i przecieraj ekrany” (śmiech).
Rok ukończył szkołę podstawową w Lublanie, następnie katolickie liceum dla osób widzących i studia anglistyczne także w Lublanie.
O Roku zrobiło się głośno na Twitterze. Znaleźć tam można mnustwo pozytywnych wypowiedzi na jego temat. Czytaj dalej →

PKP Intercity nie pobiera już opłat za psy asystujące

PKP Intercity bez rozgłosu wprowadziło kolejną zmianę w swojej ofercie. A warto o tym poinformować, bo to duże udogodnienie dla osób niepełnosprawnych – od niedawna nie muszą oni kupować biletu dla psów asystujących.
27 kwietnia otrzymaliśmy informację, że PKP Intercity przestało pobierać opłaty za przejazd psów asystujących. Potwierdza to Agnieszka Serbeńska, rzeczniczka przewoźnika. – Od 26 kwietnia osoby z niepełnosprawnością podróżujące pociągami PKP Intercity mogą bez dodatkowych opłat zabrać w podróż certyfikowanego psa asystującego. Aby skorzystać z tej możliwości wystarczy mieć ze sobą podczas podróży certyfikat, potwierdzający status psa asystującego oraz jego aktualne świadectwa szczepienia, o które konduktor może poprosić podczas kontroli biletów – informuje „Rynek Kolejowy”. Czytaj dalej →

Restauracyjne menu w alfabecie Braille’a

Zapewne nie jeden raz będąc w restauracji, znajdowaliście się w kłopotliwej sytuacji. Otóż, jak dokonać wyboru pozycji z karty dań, czy zawracać głowę zniecierpliwionemu i zakłopotanemu kelnerowi, czy strzelać w ciemno. Taka sytuacja robi się tym bardziej kłopotliwa, gdy nie mamy przy sobie widzącej osoby towarzyszącej.
Z pomocą mogłoby przyjść menu napisane alfabetem Braille’a. Niestety w chwili obecnej jest to rzadko spotykane, ale widać małe postępy w tej kwestii. Czytaj dalej →