Osobowościowe uwarunkowania akceptacji siebie

Autor: Ewa Domańska

Samoakceptacja pozostaje również w związku z względnie trwałymi cechami osobowości, które wpływają na sposób interpretowania doświadczeń, reagowania emocjonalnego oraz budowania relacji społecznych. Analiza zależności między strukturą osobowości a akceptacją siebie umożliwia lepsze zrozumienie indywidualnych różnic w zakresie odporności psychicznej, tendencji do samokrytycyzmu oraz stabilności poczucia własnej wartości. Czytaj dalej →

Rodzinne uwarunkowania akceptacji siebie

Autor: Ewa Domańska

Poziom samoakceptacji kształtuje się pod wpływem wielu czynników psychologicznych związanych zarówno z funkcjonowaniem poznawczym jednostki, jak i jej doświadczeniami emocjonalnymi oraz relacyjnymi. Wpływają one na sposób postrzegania siebie, interpretowania własnych doświadczeń oraz reagowania na trudności i niepowodzenia. Analiza psychologicznych uwarunkowań samoakceptacji pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego u części osób obraz własnej osoby pozostaje względnie stabilny i pozytywny, podczas gdy u innych jest silnie zależny od ocen zewnętrznych i sytuacji życiowych. W tym artykule zostaną omówione te czynniki, które wynikają bezpośrednio ze środowiska społecznego, a w szczególności rodzinnego. Czytaj dalej →

Czym jest akceptacja siebie?

Autor: Ewa Domańska

Akceptacja siebie to zagadnienie, któremu poświęca się szczególną uwagę w gabinetach psychoterapeutycznych. Postrzegamy ją jako ważny czynnik w kształtowaniu pewności siebie, rozwoju osobistego oraz miłości do siebie i bliźnich, jednak rzadko zastanawiamy się – czym ona jest, w jaki sposób wpływa na nasze samopoczucie i dobrostan psychofizyczny. Pomimo iż artykuł koncentruje się na aspektach psychologicznych, nieprzypadkowo zostało użyte sformułowanie “psychofizyczny”, gdyż akceptacja siebie często dotyczy sfery cielesnej.
Jak rozumiemy akceptację siebie? Czy w ogóle kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad fachową jej definicją?
Termin akceptacji siebie (w pracy stosowany zamiennie z samoakceptacją) jest ściśle związany z wartością samego istnienia oraz poczucia człowieczeństwa. Jak pisze Albert Ellis, autor terminu bezwarunkowej samoakceptacji: „sam w sobie nie mam ani wewnętrznej wartości, ani jej braku, a jedynie stan-bycia-żywym. Lepiej, żebym oceniał swoje cechy i działania, ale nie swoją całość czy swoje ja. W pełni akceptuję siebie, co wyraża się właśnie moją wiedzą o byciu żywym, i wybieram przetrwanie i życie w sposób możliwie szczęśliwy oraz w jak najmniejszym zbędnym bólu. Potrzebuję tylko tej wiedzy i tego wyboru– żadnego innego rodzaju oceniania samego siebie” (Ellis, 1999, s. 6). Samoakceptacja, choć współcześnie rozwijana głównie w psychologii, posiada głębokie korzenie filozoficzne i religijne, sięgające starożytności oraz tradycji duchowych Wschodu i Zachodu. W filozofii starożytnej szczególne znaczenie miał stoicyzm, reprezentowany przez takich myślicieli jak Epiktet czy Marek Aureliusz, którzy postulowali akceptację rzeczywistości zgodnie z naturą oraz rozróżnienie między tym, co od nas zależne, a tym, co pozostaje poza naszą kontrolą (Epiktet, ok. 130 r.p.n.e./2021; Marek Aureliusz, ok. 180 r./2025). Również w filozofii greckiej idea zwrócenia się ku sobie i poznania własnej natury, obecna u Sokratesa, stanowiła fundament późniejszych koncepcji akceptacji siebie. W tradycji wschodniej, zwłaszcza w buddyzmie, samoakceptacja przejawia się w praktyce uważności i nieosądzającej świadomości własnych stanów psychicznych, co znajduje odzwierciedlenie w klasycznych tekstach takich jak Dhammapada. Z kolei w chrześcijaństwie, opartym na nauczaniu Jezusa Chrystusa, akceptacja siebie wynika z przekonania o godności osoby ludzkiej jako stworzonej i umiłowanej przez Boga (Biblia Tysiąclecia, 1965/2024, Święty Augustyn, ok. r. 401/2025). Wreszcie, w filozofii nowożytnej i egzystencjalnej, reprezentowanej przez Søren Kierkegaard oraz Jean-Paul Sartre, samoakceptacja wiąże się z autentycznym przyjęciem własnej egzystencji, wolności i odpowiedzialności (Kierkegaard, 1849; Sartre, 1956). Tym samym współczesne rozumienie samoakceptacji stanowi kontynuację wielowiekowej refleksji nad naturą człowieka, jego miejscem w świecie oraz sposobem odnoszenia się do samego siebie.
Samoakceptacja w ujęciu humanistycznym jest jednym z komponentów składających się na własne Ja (Shepard, 1979), które odnosi się do zadowolenia z siebie, satysfakcji i poczucia zadowolenia z siebie. Samoakceptacja jest w tym założeniu czynnikiem niezbędnym dla zachowania ogólnie pojętego dobrostanu psychicznego (Scott, 2007).
W poznawczym ujęciu postrzegania siebie ważna jest bezwarunkowa samoakceptacja, gdyż założenie, że pojedyncze błędy mogą definiować jednostkę jest postrzegane jako zniekształcenie poznawcze związane z nadmiernym uogólnianiem, etykietowaniem czy myśleniem czarno-białym. W związku z tym teoria poznawcza podważa sensowność idei samooceny, bo ocenianie całej jednostki ludzkiej na podstawie pojedynczych zdarzeń jest poznawczo błędne i szkodliwe (Chamberlain i Haaga, 2001). W tym założeniu samoakceptacja nie polega na nadmiernej idealizacji siebie i ignorowaniu wad, lecz rozpatrywaniu ich i oceny z perspektywy pojedynczych zdarzeń, zachowań, a nie całości siebie. Wobec tego w tej teorii dla dobrostanu psychicznego istotne będzie dążenie do zbudowania samoakceptacji poprzez pracę nad myślami automatycznymi na swój temat (Beck, 2011). Przedstawione koncepcje pokazują, że samoakceptacja nie jest jedynie pozytywnym stosunkiem emocjonalnym wobec siebie, lecz złożonym sposobem odnoszenia się do własnej osoby, obejmującym zarówno poznawcze interpretowanie doświadczeń, jak i zdolność do utrzymania poczucia własnej wartości mimo niepowodzeń i ograniczeń. Wspólnym elementem omawianych ujęć jest odejście od warunkowego wartościowania siebie na rzecz bardziej stabilnej i mniej zależnej od sytuacyjnych ocen relacji z własnym Ja.
Akceptacja siebie i czynniki ją kształtujące
Samoakceptacja jest konstruktem wielowymiarowym, który pozostaje w związku z licznymi procesami poznawczymi, emocjonalnymi i społecznymi. Współczesne badania wskazują, że poziom akceptacji siebie nie zależy wyłącznie od trwałych cech osobowości, ale również od sposobu interpretowania doświadczeń, regulacji emocji oraz zdolności do refleksji nad własnym funkcjonowaniem psychicznym. W związku z tym istotne staje się omówienie najważniejszych korelatów samoakceptacji, które mogą zarówno wspierać budowanie stabilnego obrazu siebie, jak i przyczyniać się do jego zaburzeń.
Korelat to pojęcie lub zjawisko, które jest ściśle powiązane z innym, tworząc z nim parę wzajemnie od siebie zależnych elementów (WSJP PAN, 2026). W rozumieniu poznawczym samoakceptacja ma wiele korelatów, o których mowa w niniejszym rozdziale. Są nimi konkretne umiejętności w zakresie funkcjonowania poznawczego (np. defuzja poznawcza, uważność, metapoznanie, wewnętrzny dialog, tożsamość narracyjna), umożliwiające utrzymanie stabilnego, pozytywnego obrazu siebie niezależnie od czynników sytuacyjnych oraz właściwości psychiczne, takie jak tendencja do porównywania się, elastyczność psychologiczna, tolerancja niepewności i autentyczność, od których nasilenia zależy poziom samoakceptacji.
Defuzja poznawcza pochodzi z terapii ACT (Acceptance and Commitment Therapy). Polega na dystansowaniu się od własnych myśli („to tylko myśl, nie fakt”), zmniejsza identyfikację z negatywnym obrazem siebie i sprzyja akceptacji własnych niedoskonałości (Hayes, Strosahl i Wilson, 2011).
Metapoznanie to potocznie mówiąc „myślenie o własnym myśleniu”. Ma ono znaczenie dla rozumienia akceptacji siebie, ponieważ to, jak interpretujemy własne myśli, wpływa na samoakceptację. Wysoka metapoznawcza świadomość posiadania negatywistycznych, nieadekwatnych myśli o samym sobie ułatwia zbudować większy dystans do krytyki wewnętrznej (Wells, 2009).
Wewnętrzny dialog (self-talk) dotyczy nie tylko treści, ale też stylu mówienia do siebie. Dialog wspierający przyczynia się do wzrostu akceptacji siebie, natomiast dialog karzący do obniżenia poczucia własnej wartości (Kross, 2021).
Tożsamość narracyjna to sposób, w jaki opowiadamy historię własnego życia. Prowadzi do interpretacji doświadczeń (np. „porażka jako lekcja”) i integracji trudnych wydarzeń, a za tym wyższej akceptacji siebie (McAdams, 2001).
Uważność to mechanizm poznawczy, który polega na obserwacji siebie bez oceniania i redukcji automatycznej samokrytyki (Kabat-Zinn, 2003).
Schematy poznawcze to głębokie przekonania o sobie – „jestem niewystarczający”, oznacza brak akceptacji siebie. Zmiana schematów poznawczych powoduje wzrost samoakceptacji (Kellogg i Young, 2006).
W koncepcji porównań społecznych w ujęciu poznawczym nie samo środowisko, ale sposób porównywania się z nim może sprzyjać problemom z akceptacją. W koncepcji tej występują porównania w dół, z osobami, które wypadają gorzej w danym aspekcie, oraz porównania w górę, z lepszymi od nas, które mogą prowadzić do obniżenia samoakceptacji przez poczucie bycia gorszym. Możliwa jest jednak reinterpretacja porównań, której wynikiem jest traktowanie porównania nie jako zagrożenia dla własnego obrazu siebie, ale jako wskazówki do dalszego rozwoju. Taka reinterpretacja może osłabiać negatywne skutki porównań w górę, takie jak obniżenie samooceny czy samoakceptacji, ponieważ osoba postrzega osiągnięcia innych jako źródło inspiracji, a nie dowód własnej niższości (Festinger, 1954).
Elastyczność psychologiczna to kluczowy konstrukt w psychologii klinicznej. Elastyczność wpływa na większą akceptację siebie mimo trudnych doświadczeń, zaś sztywność: unikanie, zaprzeczanie i brak zgody na siebie. (Kashdan i Rottenberg, 2010).
Autentyczność to zgodność między „ja wewnętrznym” a zachowaniem. Brak autentyczności wynika z próby życia „pod oczekiwania”, a zatem niskiej akceptacji siebie i poczucia bycia osobą „niewystarczającą i niepasującą” do oczekiwań. Autentyczność wiąże się z wewnętrzną zgodą na bycie sobą, większym poczuciem spójności i akceptacji (Kernis i Goldman, 2006).
Rezyliencja, rozumiana jako zdolność do skutecznej adaptacji w obliczu trudności i stresu, może stanowić istotny czynnik wspierający akceptację siebie. Osoby o wyższym poziomie rezyliencji wykazują większą zdolność do konstruktywnego radzenia sobie z niepowodzeniami oraz realistycznego postrzegania własnych mocnych i słabych stron, co sprzyja utrzymaniu pozytywnego obrazu siebie (Masten, 2001). Ponadto rezyliencja wiąże się z wyższym poziomem dobrostanu psychicznego i samoakceptacji, ponieważ pozwala traktować trudne doświadczenia jako okazję do rozwoju, a nie jako zagrożenie dla własnej wartości (Hu, Zhang i Wang, 2015).
Przedstawione czynniki wskazują, że samoakceptacja nie jest wyłącznie cechą emocjonalną, lecz pozostaje silnie związana z określonym sposobem przetwarzania informacji o sobie. Szczególne znaczenie mają procesy umożliwiające zdystansowanie się wobec własnych myśli, reinterpretację doświadczeń oraz bardziej elastyczne reagowanie na emocje. Można zatem przypuszczać, że poziom samoakceptacji zależy nie tylko od treści przekonań na własny temat, ale również od sposobu odnoszenia się do tych przekonań. Czytaj dalej →

Czy słońce szkodzi oczom?

O szkodliwym wpływie słońca na skórę mówi się od lat. Wiadomo, że promieniowanie ultrafioletowe przyspiesza starzenie skóry i zwiększa ryzyko nowotworów. Znacznie rzadziej przypominamy sobie jednak, że podobnie jak skóra również oczy przez całe życie pozostają wystawione na działanie promieniowania słonecznego.
To szczególnie ważne, ponieważ oko jest niezwykle precyzyjnym układem optycznym. Rogówka i soczewka skupiają światło na niewielkim obszarze siatkówki, umożliwiając ostre widzenie. Ta wyjątkowa zdolność oznacza jednak, że energia świetlna może być koncentrowana w delikatnych tkankach, które z czasem mogą ulegać uszkodzeniom.
Największe znaczenie dla zdrowia oczu ma promieniowanie ultrafioletowe. Do powierzchni ziemi docierają przede wszystkim dwa jego rodzaje: UVA i UVB. Promieniowanie UVC jest niemal całkowicie pochłaniane przez atmosferę.
Rogówka zatrzymuje znaczną część promieniowania UVB, a soczewka pochłania dużą część pozostałego ultrafioletu, chroniąc znajdującą się głębiej siatkówkę. Ta naturalna ochrona nie jest jednak doskonała. Przez dziesięciolecia soczewka gromadzi skutki działania promieniowania, a proces ten może przyczyniać się do rozwoju zaćmy. Czytaj dalej →

Okulary przeciwsłoneczne dla dzieci: na co warto zwrócić uwagę?

Letnie dni sprzyjają zabawie i aktywności na świeżym powietrzu. Choć rodzice coraz częściej pamiętają o kremach z filtrem i nakryciach głowy dla swoich pociech, ochrona oczu dzieci przed światłem słonecznym nadal bywa pomijana. Tymczasem to właśnie najmłodsi są bardziej narażeni na uszkodzenia wzroku spowodowane promieniowaniem UV, ponieważ struktury ich oka nie są jeszcze w pełni rozwinięte i przepuszczają więcej promieniowania UV do wnętrza gałki ocznej.
Dlatego odpowiednio dobrane okulary przeciwsłoneczne powinny być stałym elementem letniej profilaktyki zdrowotnej dzieci. Na jakie parametry warto zwrócić uwagę podczas ich wyboru? Czytaj dalej →

Lato nie jest przeciwwskazaniem do usunięcia zaćmy

Usunięcie zaćmy jest standardowym zabiegiem ambulatoryjnym – to jedna z najczęstszych procedur chirurgicznych. Jednak wielu pacjentów odkłada ją na później, byle nie na lato. Tymczasem długie opóźnienia mogą oznaczać znaczne pogorszenie wzroku i jakości życia.
Zaćma rozwija się stopniowo przez wiele lat, powoduje niewyraźne lub zamglone widzenie. Z czasem może też powodować oślepianie o świcie lub zmierzchu przez światła nadjeżdżających samochodów, ponieważ zmętnienia w soczewce powodują rozpraszanie światła. Zmiany te mogą utrudniać wiele codziennych czynności, takich jak prowadzenie samochodu, oglądanie telewizji, uprawianie sportu, praca przy komputerze, czytanie gazety czy spacerowanie po ulicy.
Niektórzy nie zdają sobie sprawy, jak bardzo ich wzrok jest ograniczony przez zaćmę, ponieważ rozwija się ona powoli z biegiem czasu. Dopiero po operacji zdają sobie sprawę, jak bardzo ich ograniczała.
Większość osób uważa, że zmiana recepty na okulary wystarcza, aby poprawić niewyraźne widzenie. Jednak w miarę postępu zaćmy, widzenie pogarsza się Nieleczona zaćma może również doprowadzić do całkowitej ślepoty. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zaćma jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku na świecie. Jest nieprzewidywalna i może rozwijać się w różnym tempie, co sprawia, że odkładanie operacji jest ryzykowne. Czytaj dalej →

Prof. Kamińska: narasta epidemia krótkowzroczności

Krótkowzroczność została uznana za chorobę cywilizacyjną XXI w. i przybiera rozmiary epidemii, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży – powiedziała PAP okulistka, prof. Agnieszka Kamińska. Główną jej przyczyną jest długotrwałe korzystanie z ekranów, szczególnie smartfonów.
Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Kamińska jest okulistką, mikrochirurgiem oka i retinologiem z ponad 25-letnim doświadczeniem. Kieruje Katedrą Okulistyki UKSW specjalizującą się w chorobach siatkówki, zaćmie i jaskrze.
PAP: Coraz częściej słyszy się określenie epidemia krótkowzroczności. Czy to trafne sformułowanie?
Prof. Agnieszka Kamińska: Tak. Krótkowzroczność została oficjalnie uznana za chorobę cywilizacyjną, chorobę XXI w. Szczególnie dotyczy to tzw. krótkowzroczności szkolnej, czyli rozwijającej się u dzieci i młodzieży.
Wyraźny wzrost liczby przypadków zauważyliśmy m.in. w czasie pandemii COVID-19. Dzieci zaczęły spędzać ogromną liczbę godzin przed ekranami komputerów, tabletów i smartfonów. Nauka zdalna była tylko jednym z elementów, bo do tego dochodzą gry komputerowe, media społecznościowe i rozrywka cyfrowa. To jest znak naszych czasów i, niestety, główna przyczyna narastania krótkowzroczności.
PAP: Co dzieje się z oczami dziecka wpatrującego się przez kilka godzin dziennie w ekran smartfona?
A.K.: Dochodzi do zaburzeń akomodacji, nastawności, czyli dynamicznej zdolności oka do zmiany kształtu elastycznej soczewki w celu wyraźnego widzenia obiektów znajdujących się w różnych odległościach, i refrakcji, czyli procesu załamywania światła przez rogówkę i soczewkę, który ma na celu precyzyjne skupienie obrazu na siatkówce. Oko jest zmuszone do ciągłego, długotrwałego napięcia. Co ważne – im mniejszy ekran, tym problem jest większy. Smartfony są pod tym względem najbardziej niekorzystne.
Ekrany emitują obraz z mikrodrganiami, których nie rejestrujemy świadomie, ale które powodują stałe przeciążenie układu wzrokowego. To sprzyja rozwojowi krótkowzroczności. Oko dziecka, które intensywnie się rozwija, jest na to szczególnie podatne.
PAP: Czy nie przesadzę, mówiąc, że prawdziwą tragedią jest to, iż już dwu– czy trzylatki spędzają czas przed ekranami?
A.K.: Niestety, to prawda. Widzę to na co dzień, choćby w przestrzeni publicznej – w restauracjach, na lotniskach, dworcach. Rodzice, chcąc mieć chwilę spokoju, dają dziecku tablet albo telefon, które stały się „elektroniczną nianią”.
Często nie chodzi nawet o brak świadomości, ale o brak czasu, siły czy cierpliwości. Tymczasem nic nie zastąpi rozmowy, wspólnej zabawy czy czytania książki. Co gorsza, widuję naprawdę małe dzieci, które doskonale obsługują urządzenia mobilne – i to jest bardzo niepokojące.
PAP: Czy krótkowzroczność można cofnąć?
A.K.: Nie. Zmiany powstające w przebiegu krótkowzroczności są nieodwracalne, bo to nie jest wyłącznie wada refrakcji, którą naprawiamy okularami czy nawet chirurgią laserową.
Krótkowzroczność jest chorobą całego oka – twardówki, siatkówki i naczyniówki. W jej przebiegu dochodzi do wydłużenia gałki ocznej, co zwiększa ryzyko poważnych powikłań, takich jak odwarstwienie siatkówki. I to jest największy problem, znacznie poważniejszy niż samo noszenie okularów.
PAP: A czy dorośli również mogą popsuć sobie wzrok?
A.K.: Oczywiście. Osoby dorosłe, zwłaszcza w wieku 30-50 lat, są narażone na choroby cywilizacyjne o podłożu naczyniowym. Mówimy tu o cukrzycy, nadciśnieniu tętniczym, zakrzepicach czy o chorobach plamki żółtej.
Styl życia ma ogromne znaczenie. Palenie papierosów, nadmierne spożycie alkoholu, niezdrowa dieta, przewlekły stres, brak snu, długotrwałe przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach lub opalanie się bez okularów przeciwsłonecznych – wszystko to realnie uszkadza wzrok.
PAP: Jakie problemy okulistyczne są największym wyzwaniem?
A.K.: U dzieci i młodzieży zdecydowanie krótkowzroczność. U dorosłych – powikłania chorób ogólnoustrojowych. Cukrzyca, choroby tarczycy, nadciśnienie, zaburzenia krzepnięcia, także te obserwowane po COVID-19.
Zauważamy wyraźny wzrost liczby zakrzepów w naczyniach siatkówki, coś, co jeszcze niedawno było rzadkością. Do tego dochodzą choroby plamki żółtej, zarówno postać sucha, jak i wysiękowa AMD. To w większości schorzenia naczyniowe, bardzo poważne w skutkach.
PAP: Czy możemy zrobić coś dobrego dla swoich oczu?
A.K.: Zdecydowanie tak. Przede wszystkim trzeba dbać o całe zdrowie, bo oko nie jest oderwanym od reszty organizmu narządem. Często mówi się, że to najmniejszy organ o największej liczbie chorób.
Regularny sen, zdrowa dieta, unikanie używek, kontrola ciśnienia tętniczego i cukru we krwi, profilaktyczne badania – to podstawa. Po 40. roku życia warto raz w roku odwiedzić okulistę, zmierzyć ciśnienie wewnątrzgałkowe (profilaktyka jaskry) i wykonać badanie OCT plamki.
PAP: Na koniec pytanie, które często budzi emocje: czy laserowe korekcje wzroku są bezpieczne?
A.K.: Każdy zabieg medyczny niesie ryzyko. Chirurgia refrakcyjna nie jest wyjątkiem. Może dojść do nawrotu wady, zespołu suchego oka, efektu halo czy olśnień.
Kluczowa jest rzetelna kwalifikacja i pełna świadomość pacjenta. To nie jest zabieg nieinwazyjny – ingerujemy w strukturę rogówki. Jako retinolog widzę też odległe powikłania ze strony siatkówki. Nie są one częste, ale istnieją. Każde oko jest inne i każda decyzja musi być bardzo indywidualna.
Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP) Czytaj dalej →

CooperVision wprowadza na rynek jednodniowe miękkie soczewki kontaktowe MyDay® MiSight® 1 day do kontroli krótkowzroczności

Firma CooperVision ogłosiła planowane wprowadzenie na rynek jednodniowych soczewek kontaktowych MyDay® MiSight® 1 day w Wielkiej Brytanii oraz na wybranych rynkach europejskich i sąsiednich, rozszerzając tym samym swoją ofertę produktów do kontroli krótkowzroczności opartych na dowodach naukowych. Te nowe miękkie soczewki kontaktowe do kontroli krótkowzroczności łączą w sobie sprawdzoną technologię MiSight® 1 day ActivControl® oraz zaawansowany materiał silikonowo-hydrożelowy stosowany w soczewkach MyDay®.
U co drugiego rodzącego się obecnie dziecka krótkowzroczność może wystąpić przed ukończeniem 20. roku życia. Krótkowzroczność może znacząco wpływać na jakość życia, utrudniając naukę w szkole, uprawianie sportu i wykonywanie innych czynności. Krótkowzroczność może szybko się pogłębiać, zwłaszcza u młodszych dzieci, dlatego ważne jest wczesne podjęcie działań. Czytaj dalej →

Zmiana czasu a osoby niewidome – niewidzialne skutki przesunięcia zegarów

W nocy z soboty na niedzielę, z 25 na 26 października, przestawimy zegarki o godzinę do tyłu, przechodząc na czas zimowy. Choć dla większości z nas oznacza to dodatkową godzinę snu, dla osób całkowicie niewidomych ta zmiana może być poważnym wyzwaniem biologicznym i psychicznym. Czytaj dalej →

MON: Bezpieczeństwo zaczyna się w domu – „Poradnik bezpieczeństwa” dla wszystkich Polaków

Świat zmienia się szybko, a wraz z nim zmieniają się zagrożenia.
Dezinformacja, cyberataki, ekstremalne zjawiska pogodowe, sabotaż czy terroryzm – to wyzwania, które mogą dotknąć każdego z nas. Dlatego Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, we wspólnym projekcie rządowym, przygotowało „Poradnik bezpieczeństwa” – praktyczny przewodnik, który zawiera niezbędne informacje, umożliwiające każdemu obywatelowi skuteczne przygotowanie i działanie w sytuacjach kryzysowych, takich jak wojna, klęski żywiołowe czy awarie infrastruktury.
– To bardzo ważny dzień dla polskiego bezpieczeństwa. Obrona ojczyzny to jest zadanie dla nas wszystkich. Przygotowanie do sytuacji kryzysowej to obowiązek państwa – żeby uświadomić, wyedukować i przygotować obywateli. Poradnik zawiera wskazówki, jak zachować się w różnych sytuacjach kryzysowych. To nie chodzi tylko i wyłącznie o najtrudniejszą sytuację – czas wojny – ale też o huragany, klęski żywiołowe, powodzie, pożary, o momenty zagrożeń terrorystycznych, o sytuacje, w których musimy się ewakuować, musimy podjąć decyzję o opuszczeniu naszego domu – powiedział Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej, która odbyła się w Wojskowym Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie.
Ta rządowa publikacja została opracowana we współpracy z licznymi ekspertami oraz instytucjami w związku z rosnącymi wyzwaniami dla bezpieczeństwa Polski, jako odpowiedź na doświadczenia wynikające z wojny w Ukrainie, pojawiające się nowe zagrożenia oraz rosnące w związku z tym potrzeby społeczne. Publikacja obejmuje najważniejsze obszary związane z bezpieczeństwem współczesnego społeczeństwa – od cyberataków i dezinformacji, przez klęski żywiołowe, po sytuacje militarne i kryzysy infrastrukturalne. Na ponad 40 stronach przystępnej, książeczkowej formy publikacji znajdziemy proste i sprawdzone porady, a także spis najważniejszych numerów alarmowych i wskazówki, gdzie szukać wsparcia w sytuacjach nadzwyczajnych. Zawiera on również wzór rodzinnego planu na kryzys – prostego dokumentu z najważniejszymi informacjami, które pomogą we wcześniejszym zaplanowaniu działań w przypadku sytuacji kryzysowych.
– Nigdy wcześniej nie powstał tak kompleksowy dokument gwarantujący i wspierający bezpieczeństwo. Nigdy wcześniej nie zebrano w jednym miejscu wszelkich niezbędnych informacji dotyczących tego, jak reagować na sytuacje kryzysowe, od klęsk żywiołowych, po te najbardziej ekstremalne, jak wojna. Żyjemy w niebezpiecznych czasach za naszą wschodnią granicą rozgrywa się konflikt zbrojny, ale też przecież niemal każdego roku walczymy ze skutkami klęsk żywiołowych. Ten poradnik ma czynić nas bezpieczniejszymi – powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Każdy egzemplarz poradnika to realne narzędzie zwiększające bezpieczeństwo – dlatego trafi on wkrótce do wszystkich gospodarstw domowych w Polsce, aby każdy miał pod ręką wiarygodne źródło informacji i narzędzie. Wersja cyfrowa, w alfabecie Braille’a oraz w innych językach dostępna będzie na stronie: https://protect.checkpoint.com/v2/r02/___http://www.gov.pl/poradnikbezpieczenstwa/___.YzJlOnBhcDpjOm86Mzc5ZTVhMTc2ZDFkMzRhOGE5NTAxOGU4MDNhYTg3YjM6Nzo0OWIzOjQxZmRjOGIxNzQ3ZmNiMzE1MmFhOGFmMjExODU5ZTY5MGM1NzE3ZTlmMWJiNmRiMjViZmFlMmRkN2IzYWFjNTc6dDpGOkY oraz na stronach MON, MSWiA i RCB. Dodatkowo będzie istniała możliwość odebrania poradnika w najbliższym urzędzie miasta lub gminy. Dzięki temu każdy obywatel zyska szybki dostęp do wiedzy i praktycznych wskazań, które mogą uratować życie i zdrowie w sytuacjach kryzysowych.
– Każdy z nas ma wpływ na swoje bezpieczeństwo. Poradnik pokazuje, że nawet małe, proste działania w domu mogą mieć ogromne znaczenie w chwili kryzysu. Im lepiej jesteśmy indywidualnie przygotowani, tym silniejsze i bardziej odporne jest całe społeczeństwo – zastępca dyrektora RCB płk SG Mariusz Marchlewicz.
Projekt podkreśla konieczność budowania odporności społecznej i świadomego reagowania w obliczu współczesnych wyzwań. „Poradnik bezpieczeństwa” ma charakter uniwersalny – zawarte w nim zasady i wskazówki można dostosować do różnych grup wiekowych, warunków życia i miejsca pobytu. Niezależnie od sytuacji czy lokalizacji, pomaga lepiej przygotować się na możliwe zagrożenia. Publikacja ma charakter informacyjny i edukacyjny – jest narzędziem, z którego każdy może skorzystać, aby lepiej przygotować się na różne sytuacje w kryzysie. Korzystanie z niego jest dobrowolne.
Bezpieczeństwo to wspólna odpowiedzialność – zadbajmy o nie razem. Czytaj dalej →

Porozmawiaj z nami