Autor: Klaudia Torchała
Naukowcy z Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER) z Warszawy pracują nad przełomowymi technologiami, które rewolucjonizują diagnostykę i leczenie najtrudniejszych chorób wzroku, m.in. retinopatii cukrzycowej lub zwyrodnienia plamki związanym z wiekiem (AMD), która jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku u osób starszych w krajach rozwiniętych.
– Przez wieki leczenie ślepoty było traktowane w kategoriach cudu. Teraz pojawiają się możliwości leczenia nawet osób, które od urodzenia były niewidome. To pokazuje, jak daleko możemy pójść w leczeniu chorób wzroku – podkreślił prof. Maciej Wojtkowski, dyrektor Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER).
Jednocześnie zwrócił uwagę na to, że oko (po mózgu) jest drugim najbardziej złożonym organem ludzkiego ciała. Niezwykle wrażliwym.
– Te miliony lat ewolucji wypracowały strukturę niebywale złożoną, którą jest łatwo zniszczyć. Jest bardzo wiele ludzi, którzy mają zaburzenia wzroku, często wrodzone. Jest też wiele osób zupełnie niewidzących. Ale żyjemy w czasach ogromnego przełomu (…) Możemy naprawiać geny i możemy przywracać wzrok ludziom, którzy urodzili się niewidomi – stwierdził prof. Wojtkowski.
Zaznaczył, że w ICTER trwają prace nad kilkoma metodami, które w przyszłości pomogą skuteczniej diagnozować i leczyć choroby oczu, nawet takie, które prowadzą do utraty wzroku.
– Do tej pory udało nam się rozwinąć cztery techniki, które w tej chwili są w trakcie wdrażania, ale w medycynie to długi proces. Mamy na przykład technikę, która sprawdza działanie fotoreceptorów, czyli czułych komórek w oku poprzez badanie ich delikatnych ruchów. Zachodzą one, gdy poświecimy światłem widzialnym na naszą siatkówkę. Są to faktycznie ruchy rzędu 10 nanometrów. I tutaj udało nam się rozwinąć metodę, która niezwykle szybko i precyzyjnie to wszystko mierzy. Mamy nadzieję, że zastąpi ona dotychczasowo niezbyt powszechnie stosowane i wymagające narzędzie – elektroretinografię (ERG) – powiedział prof. Wojtkowski.
Chodzi tutaj o optoretinografię. Dzięki zastosowaniu tego rozwiązania będzie można precyzyjnie mierzyć reakcję obecnych w siatkówce fotoreceptorów (pręcików i czopków) na światło. I to bezkontaktowo i bezboleśnie. Ta konkretnie technika mogłaby pomóc na przykład w wychwytywaniu zmian zwyrodnienia siatkówki, a także w wyborze i monitorowaniu terapii przywracającej wzrok. Obecnie czynność elektryczną siatkówki, a więc reakcję fotoreceptorów, mierzy się za pomocą elektroretinografii (ERG). Badanie to polega na określeniu przepływu prądu między elektrodą umieszczoną w rogówce oka a czołem. W ten sposób rejestruje się sygnały potencjałów wywołanych i powstających na skutek pobudzenia zewnętrznych członów fotoreceptorów, to znaczy pręcików i czopków (wcześniejsza faza a) oraz komórek dwubiegunowych siatkówki (późniejsza faza b). Samo badanie trwa od 30 do 45 minut i jest uciążliwe dla lekarza, jak i pacjenta. Ponadto ERG wymaga dużej współpracy osoby badanej – co nie zawsze może być spełnione.
Druga opracowywana w ICTER innowacyjna metoda pozwala na obrazowanie siatkówki za pomocą tzw. fluorescencji ze wzbudzeniem dwufotonowym i sprawdzenie, czy komórki odpowiedzialne za proces widzenia działają prawidłowo.
– Ta metoda pozwala na badanie tzw. fluorescencji, czyli światła, które pochodzi z określonych cząsteczek w oku. Biorą one czynny udział w chemii widzenia. Jako pierwsi na świecie zrobiliśmy takie eksperymenty, w których udowodniliśmy, że możemy te sygnały w ludzkim oku mierzyć. Udało nam się uzyskać moce, które są bezpieczne dla człowieka. Liczymy na to, że w ciągu najbliższych kilku lat będziemy coraz powszechniej testować te urządzenia w warunkach klinicznych – wytłumaczył dyrektor ICTER.
Obie techniki mogą służyć do diagnozowania schorzeń narządu wzroku, ale umożliwiają też analizowanie, czy wdrożone terapie odnoszą zakładany skutek. W przypadku optoretinografii technika zapewnia niewyobrażalną dotąd precyzję – urządzenia pomiarowe mogą wykrywać wydłużanie się światłoczułych komórek oka o jeden nanometr, mimo poruszania się całego organu.
Ponadto naukowcy z ICTER opracowali urządzenie i technikę, która śledzi narzędzie chirurgiczne i wyświetla obraz oka (przekroje OCT – optyczny odpowiednik USG). Dzięki temu operacje okulistyczne np. przeszczepu rogówki mogłyby być wykonywane z jeszcze większą precyzją przy równoczesnym zmniejszeniu ryzyka uszkodzenia oka.
Opracowywane terapie będą mogły mieć zastosowanie wśród m.in. pacjentów z retinopatią cukrzycową, która jest pierwszą przyczyną utraty wzroku u osób w wieku produkcyjnym lub ze zwyrodnieniem plamki związanym z wiekiem (AMD), czyli najczęstszą przyczyną utraty wzroku u osób po 50. roku życia w krajach rozwiniętych.
– Tak naprawdę można powiedzieć, że opracowujemy diagnostykę dla wszystkich podstawowych chorób oczu. Niemniej jednak naszym głównym celem jest opracowanie innowacyjnych terapii w chorobach powodujących degenerację fotoreceptorów, których uszkodzenie jest w pewnym sensie nieodwracalne oraz terapii dla osób, które nie widzą od urodzenia. Chcemy też pomóc w leczeniu chirurgicznym pacjentów z zaawansowanymi zmianami siatkówki – wyjaśnił prof. Wojtkowski. Czytaj dalej →