Muzeum Armii Krajowej im. Generała Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie od lat prowadzi działalność popularyzującą dzieje Polskiego Państwa Podziemnego, a szczególnie siły zbrojne Armii Krajowej. Działania muzeum skierowane są do szerokich kręgów społecznych, a zwłaszcza do nauczycieli i uczniów szkół wszystkich szczebli. Działalność oświatowa prowadzona jest przede wszystkim w oparciu o wystawy znajdujące się aktualnie w Muzeum. Placówka dysponuje również salą edukacyjną i multimedialną aulą. W muzeum odbywają się konferencje, wykłady, spotkania ze Świadkami Historii, promocje książek historycznych czy też projekcje filmów o tematyce historycznej.
Oferta edukacyjna
Muzeum oferuje szereg lekcji muzealnych i warsztatów adresowanych do konkretnych grup wiekowych. Istnieje możliwość zwiedzania z przewodnikiem i dostosowania oferty do potrzeb grupy.
Autor: Fundacja Mir
Dorobek Polaków powiększony o kolejne dwa medale
Polacy walczący o medale igrzysk paraolimpijskich w Tokio powiększyli swój dorobek o kolejne dwa medale. Lucyna Kornobys zdobyła srebro w pchnięciu kulą, a Renata Kałuża brąz w jeździe indywidualnej na czas w parakolarstwie szosowym.
Wicemistrzyni paraolimpijska z Rio de Janeiro Justyna Kornobys (WZS Sart Wrocław) dziś obroniła swój tytuł i ponownie wywalczyła srebro w swojej koronnej konkurencji – pchnięciu kulą. I choć jej celem było złoto, to ze zdobytego srebra cieszyła się jak ze złota.
Nasza reprezentantka przegrała walkę z Chinką Lijuan Zou, która swoim wynikiem ustanowiła rekord świata innym zawodniczkom nie dając żadnych szans, choć w stawce do podium było bardzo ciasno i zważywszy poziom rywalek srebro Polki wcale nie było oczywiste.
Podobnie jak Lucyna Kornobys ze srebra, z brązu cieszyła się nasza parakolarka, Renata Kałuża (Veloaktiv). Potrzebowała 13 lat, by stanąć na podium igrzysk paraolimpijskich. W Rio de Janeiro była czwarta i po igrzyskach w Brazylii rozważała rezygnację ze sportu wyczynowego. Pięć lat później, wróciła do doskonałej formy i sięgnęła po upragniony krążek. Tym samym przeszła do historii jako pierwsza kobieta, która zdobyła dla Polski medal na handbike’u.
Niestety nie udało się powtórzyć sukcesu z Rio i Londynu Rafałowi Wilkowi (Fundacja Rafała Wilka „Sport jest jeden”), który w jeździe indywidualnej na czas był dzisiaj czwarty.
Pechowe czwarte miejsce w czasówce zajął także nasz damski tandem Dominika Putyra z przewodniczką Ewą Bańkowską (Syrenka Warszawa). Mimo, że nasze reprezentantki przez większą część zachowywały trzecie miejsce w stawce, na ostatnim okrążeniu nie udało się utrzymać podium.
Pechowe czwarte miejsce zajął także Łukasz Mamczarz (GZSN Start) w konkursie skoku wzwyż, jednak w przypadku startu naszego zawodnika w grupie łączonej, to ogromny sukces. Nasz zawodnik nie krył jednak żalu, że przy takich warunkach startu jest skazany na porażkę ze zdrowymi zawodnikami. I tak jak pięć lat temu w Rio czuł się pokrzywdzony koniecznością rywalizacji z zawodnikami startującymi na dwóch nogach.
Na 5 stopniu podium stanęła dziś Oliwia Jabłońska (WZSN Start Wrocław) w biegu na 100m stylem motylkowym. Jak sama przyznała, czasy, które osiągała w Rio, dziś nie dają podium – a nasza zawodniczka w 2016 roku zdobyła brąz, a w 2012 srebro igrzysk paraolimpijskich. Pociesza się jednak faktem, że pokaże, co potrafi w swoim koronnym dystansie 400m stylem dowolnym, który rozgrywany jest jutro.
O włos od medalu – i to dosłownie – była Alicja Jeromin (Start Radom), która brązowy medal na 100 m przegrała o 0,01 sekundy. O rozstrzygnięciu między nią a Amerykanką Deja Young zadecydował fotofinisz. Bezpośrednio po rywalizacji wiedziała już jednak, co w tym biegu było języczkiem u wagi.
Na 5. miejscu rywalizację w swoich konkurencjach zakończyli Krzysztof Ciuksza z klubu GZSN Start Gorzów Wlkp. (bieg na 400 m kat. T36), Anna Trener-Wierciak z KS AZS AWF Kraków (skok w dal kat. T38) oraz Justyna Franieczek ze Stowarzyszenia Przyjazna Wieś – Skrzatusz (bieg na 400 m T40).
Dziś również rywalizowały męskie drużyny tenisistów stołowych. Do strefy medalowej w rozgrywkach w klasach 1-2 awansowali Rafał Czuper (Start Białystok) i Tomasz Jakimczuk (Start Zielona Góra) po wygranej z drużyną Rosyjskiego Komitetu Paraolimpijskiego 2:0. Mniej szczęścia miały pozostałe męskie drużyny. Krzysztof Żyłka, Maciej Nalepka (obaj IKS Jezioro Tarnobrzeg) i Rafał Lis (Szansa-Start Gdańsk) po wygranej w 1/8 niestety przegrali w ćwierćfinale 2:1 – zbyt wysokie wymagania postawili im zawodnicy Korei Południowej. Również 2:1 z reprezentacją Ukrainy przegrali nasi reprezentanci w kl. 9-10 – Piotr Grudzień (Start Zielona Góra), Patryk Chojnowski (KSI Start Szczecin) i Maksym Chudzicki (Bronowianka Kraków).
W finale parastrzeleckiej konkurencji strzałów z 10 m z pistoletu pneumatycznego znalazł się Szymon Sowiński (Start Zielona Góra), który zajął 6. Miejsce.
Przeglądarka 135/31.08.2021
Co za populizm! Tusk mówił o sytuacji niepełnosprawnych. W pewnym momencie zaatakował prezydenta: „Przyznał sobie (…) podwyżkę”
Podczas inauguracji Campusu Polska Przyszłości na scenie wystąpili Rafał Trzaskowski i Donald Tusk. Odpowiadali na pytania zadawane z sali, a jedno z nich zadał Adrian Glinka, znany z protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie. Obaj politycy PO odpowiadając atakowali rządzących.
Czy jak odzyskamy władzę, w co głęboko wierzę, będzie przywrócony Fundusz Solidarnościowy, który był wywalczony w 2018 roku?
— zapytał Adrian Glinka.
Czytaj całość na Wpolityce.pl
Wspieranie chorego działa jak jego kolejne lekarstwo
To udowodnione: chory, który ma wsparcie rodziny i przyjaciół lepiej reaguje na leczenie i szybciej wraca do formy, niż osoby tego rodzaju pomocy pozbawione. Mało tego, poczucie, że nie jest się samemu w zmaganiu się z chorobą, ma czasem większe znaczenie niż medyczna terapia.
Pacjent leżący na łóżku szpitalnym, otoczony skomplikowaną aparaturą, podłączony do różnych przewodów, rurek i kroplówek pośród narastającego tłumu innych chorych, zestresowany i spanikowany do granic wytrzymałości, ma coraz większe poczucie bycia przedmiotem na przesuwającej się nieubłagalnie taśmie w wielkiej fabryce produkcyjnej. Przekazywanie choremu najczęściej zdawkowych informacji podawanych w pośpiechu, nierzadko hermetycznym i niezrozumiałym żargonem językowym przez sprawujący nad nim opiekę personel medyczny na pewno nie ułatwia radzenia sobie z chorobą i nie sprzyja procesom zdrowienia, nie mówiąc już o obniżeniu tolerancji na coraz bardziej agresywną i toksyczną terapię – to fragment rozdziału książki o holistycznej opiece onkologicznej autorstwa onkologa dr Janusza Medera z warszawskiego Instytutu Onkologii.
A niestety, tak wygląda rzeczywistość wielu pacjentów, którzy chorują na raka. Szczególnie trudne jest w tym wszystkim poczucie samotności i niezrozumienia.
Z badań ankietowych, które przeprowadzono na dużych grupach zarówno pacjentów, jak i lekarzy i pielęgniarek, na pytanie, co jest największym problemem dla chorych na raka zdecydowana większość przedstawicieli białego personelu wymieniała: przewlekłe zmęczenie, silne bóle, nudności i wymioty oraz wiele innych dolegliwości związanych z leczeniem przeciwnowotworowym. Pacjenci najczęściej dawali natomiast inną odpowiedź: upokorzenie oraz naruszanie wolności i godności człowieka.
Stąd nasze wysiłki, by w szkoleniach, które organizujemy jako Polska Unia Onkologii, zawsze było miejsce na aspekty psychoonkologiczne. Uczymy, w jaki sposób psychicznie wspomagać chorego i jego najbliższych, jak przekazywać trudne informacje, rozmawiać na niełatwe tematy. Ale i tego, jak pełnić rolę lekarza: nie możemy przecież płakać razem z chorym, ale dodawać mu sił w walce z chorobą, pomóc zaakceptować tę trudną sytuację. A nierzadko nawet wytłumaczyć, że rak nie jest karą za jakieś grzechy, ale chorobą, pewnym doświadczeniem życiowym, z którego trzeba wyciągnąć wnioski – pisze w książce dr Meder.
Ile będzie można dorobić do renty lub emerytury od 1 września 2021 roku?
Zgodnie z ustawą o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 grudnia 1998 roku (Dz.U. nr 162 poz. 1118) osoby pobierające świadczenia w postaci wcześniejszej emerytury, rentę rodzinną, rentę z tytułu niezdolności do pracy, lub rentę socjalną, mogą dorobić do pobieranego świadczenia, nie zapominając jednocześnie o górnych limitach umożliwiających dorobienie, ustalanych raz na kwartał i wynoszących 70% i
130% wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.
Od 1 września 2021 r. nowy limit będzie wynosił:
IP w Tokio: Dwa medale na otwarcie tygodnia dla Polaków
Srebrny medal w paratenisie stołowym zdobył dziś Rafał Czuper. Z kolei na trzecim stopniu podium stanęła Marzena Zięba startująca w podnoszeniu ciężarów. Wynikiem 140 kg zdobyła brąz.
Nasi tenisiści stołowi codziennie dostarczali nam mnóstwo emocji i nie inaczej było dzisiejszego dnia. Jak mówi powiedzenie, brąz się wygrywa, a złoto przegrywa, dlatego mecz finałowy rozegrany przez Rafała Czupera (PSSON Start Białystok) jeszcze długo będziemy pamiętać. Nasz wicemistrz paraolimpijski z Rio de Janeiro walczył dziś z Francuzem Fabianem Lamirault. Wynik – 3:2 i obronione w ostatnim secie dwie piłki meczowe. Niestety, w trzeciej zabrakło szczęścia. Ale ten mecz to był pokaz techniki, walki i ambicji. Na pytanie, czy będzie rozpamiętywał przegrane złoto odparł, że w podobnej sytuacji był już w Rio de Janeiro.
Z kolei na arenie Tokyo Metropolitan Forum rozegrany został konkurs w podnoszeniu ciężarów w kategorii kobiet powyżej 86 kg. Zobaczyliśmy w nim jedną naszą reprezentantkę z klubu TZSN Start Tarnów. Marzena Zięba to utytułowana zawodniczka, która w Tokio broniła wicemistrzostwa paraolimpijskiego z Rio de Janeiro. Pięć lat temu by zdobyć srebro „wystarczyło” wycisnąć 134 kg. Dziś wynik 140 kg starczył na brąz, choć to rekord Europy.
Na stadionie paralekkoatletycznym w swojej koronnej konkurencji na 1500 m startowali dzisiaj para Joanna Mazur z przewodnikiem Michałem Stawickim (TZSN Start Ta). Nasi zawodnicy zaliczyli bardzo udany bieg, ich czas 4:48,74 to nowy rekord Europy. Niestety wystarczyło to na najbardziej bolesne dla zawodników 4 miejsce.
W biegu na 1500m wystartowali także Aleksander Kossakowski z przewodnikiem Krzysztofem Wasilewskim (RSSIRON START Radom). Niestety w czasie biegu nasz paralekkoatleta miał problemy ze ścięgnem Achillesa i z ogromnym bólem dobiegł do mety plasując się na 8 pozycji.
W wieczornej sesji na stadionie paralekkoatletycznym startowała także Justyna Franieczek (Stowarzyszenie Przyjazna Wieś – Skrzatusz), która w biegu eliminacyjnym na 200m uzyskała trzeci czas i awansowała do finału. Mirosław Madzia (IKS Cieszyn-Cieszyn) natomiast zakończył konkurs pchnięcia kulą na 8 pozycji ustanawiając „życiówkę”.
Z kolei Emilia Babska (CWKS „LEGIA” Warszawa), która startowała dziś w parastrzelectwie sportowym w konkurencji 60 strzałów stojąc z karabinu pneumatycznego kobiet (kat SH1) z wynikiem 616.9 punktów uplasowała się na 10 miejscu na 21 zawodniczek i nie awansowała do finału. Nieudany występ zaliczył nasz kulomiot Bartosz Tyszkowski (GZSN „START” Gorzów Wlkp.), który w dzisiejszym konkursie spalił aż pięć rzutów. Wicemistrz paraolimpijski z Rio de Janeiro wykonał tylko jeden prawidłowy rzut, którego wynik wystarczył na zajęcie 5 miejsca.
RPO pyta minister Marlenę Maląg o termin zakończenia prac nad reformą orzecznictwa
Obywatele cały czas skarżą się na wielotorowość orzecznictwa do celów rentowych i pozarentowych. W Polsce funkcjonuje aż sześć systemów orzekania o niepełnosprawności, w tym cztery systemy ustalają uprawnienia do świadczeń rentowych (w ramach ZUS, KRUS, MSWiA i MON), i piąty – o stopniu niepełnosprawności oraz szósty – w zakresie potrzeb kształcenia specjalnego.
Ludzie skarżą się na konieczność poddawania się badaniom przez różne zespoły orzecznicze, które biorą pod uwagę różne aspekty stanu zdrowia. Dla osób chorych wiąże się to z dużymi utrudnieniami, zwłaszcza w okresie pandemii. Dotyczy to także pozyskiwania i kompletowania dokumentacji medycznej z przebiegu leczenia. Przepisy są sprzeczne, dezorientują osoby z niepełnosprawnościami i utrudniają im korzystanie ze swoich praw.
Problem ten był wielokrotnie podejmowany przez Rzecznika – po raz pierwszy w wystąpieniu z 15 kwietnia 2008 r. do Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych. Ostatnie wystąpienia z 14 grudnia 2015 r. i 1 kwietnia 2016 r. skierowano do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i pełnomocnika
Zarządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 2 lutego 2017 r. powołano Międzyresortowy Zespół ds. Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy – pod przewodnictwem Gertrudy Uścińskiej, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Do zadań Zespołu należało m.in. dokonanie analizy funkcjonowania systemu orzekania o niepełnosprawności i niezdolności do pracy w kontekście ich spójności i konieczności koordynacji działań lub możliwości ich zintegrowania, opracowanie projektu założeń do ustawy o orzekaniu o niepełnosprawności i niezdolności do pracy, opracowanie projektu ustawy o orzekaniu o niepełnosprawności i niezdolności do pracy po przyjęciu założeń przez Zespół.
Kwestie dotyczące reformy orzecznictwa zostały zawarte w Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2021–2030, którą przyjęto 16 lutego 2021 r. Celem Strategii jest m.in. stworzenie kompleksowego i zintegrowanego systemu orzekania o niepełnosprawności, zgodnego z postanowieniami Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Koncepcja ta zakłada zasadniczą przebudowę dotychczasowego systemu, w tym również poprzez konsolidację dotychczas funkcjonujących systemów orzecznictwa dla celów rentowych, pozarentowych i edukacyjnych oraz wprowadzenie nowej niezależnej instytucji orzeczniczej – Krajowego Centrum Orzecznictwa.
W związku z prognozami demograficznymi dla Polski i związaną z nimi koniecznością wprowadzenia rozwiązań systemowych w zakresie opieki długoterminowej, problem ujednolicenia i uproszczenia zasad orzekania – jako kluczowy element tego systemu – został przedstawiony w trakcie debaty zorganizowanej 10 grudnia 2020 r. przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, poświęconej opiece długoterminowej i niesamodzielności jako nowemu ryzyku socjalnemu.
Podczas debaty prezes ZUS Gertruda Uścińska, przewodnicząca Międzyresortowego Zespołu ds. Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do pracy, poinformowała o zakończeniu prac Zespołu i przygotowaniu projektu ustawy.
W związku z tym zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się z prośbą do minister Marleny Maląg o informacje o aktualnym stanie prac nad reformą systemu orzecznictwa wraz z terminem jej zakończenia.
Gdynia: W drodze do samodzielności
Od ponad dwóch lat MOPS w Gdyni prowadzi mieszkania treningowe, przeznaczone specjalnie dla młodych, dorosłych osób z niepełnosprawnościami, które opuściły placówki opiekuńczo-wychowawcze lub rodziny zastępcze. Pomysł był taki, aby spróbować jak najlepiej przygotować młode dziewczyny do dorosłego życia. Jedną z wychowanek jest pani Beata, która właśnie urządza się „na swoim” – w mieszkaniu socjalnym otrzymanym od miasta.
Niewielkie mieszkanie socjalne, przy ul. Opata Hackiego, zostało wyremontowane – odświeżona kuchnia z szafkami zamontowanymi specjalnie na wysokości dostosowanej do wzrostu pani Beaty, wytapetowany pokój. Udało się też wydzielić i wyremontować łazienkę z prysznicem.
Dubiecko rozpocznie test Modelu Dostępnej Szkoły
Rządowy Program Dostępność Plus wspiera działania na rzecz dostępności w obszarze edukacji. W piątek w Rzeszowie z udziałem wiceminister Małgorzaty Jarosińskiej-Jedynak gmina Dubiecko podpisała umowę grantową w ramach której testowany jest Model Dostępnej Szkoły Podstawowej.
Polacy bogatsi o kolejne złote medale na Igrzyskach Paraolimpijskich
Dwa złote medale zdobyli dziś Polacy na igrzyskach paraolimpijskich w Tokio. Pierwsze złoto wywalczył w paratenisie stołowym Polski Patryk Chojnowski, drugie dyskobol Piotr Kosewicz.
Fantastyczny pojedynek w finale turnieju paratenisa stołowego z Francuzem Mateo Boheasem stoczył Patryk Chojnowski (KSI Start-Szczecin). Nasz zawodnik pokazał światową klasę i doświadczenie wygrywając 3:0. Jednak nie był to mecz łatwy, Chojnowski musiał walczyć o każdy punkt i wygrał spełniając swoją obietnicę z Rio de Janeiro, gdy zdobywając srebro nie udało mu się obronić tytułu mistrza paraolimpijskiego z Londynu. Dziś powrócił na swoje miejsce, a na arenie Tokyo Metropolitan Gym Table zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego.
Z kolei na Stadionie Olimpijskim rozegrał się fascynujący turniej rzutu dyskiem w kategorii F52 – to kategoria, w której zawodnicy oddają rzuty na siedząco ze specjalnego siedziska, które nosi zabawną nazwę „koza”. W dzisiejszym turnieju zobaczyliśmy trzech reprezentantów Polski Piotra Kosewicza (WZSN Start Wrocław), Rafała Rockiego (IKS Atak Elbląg) i Roberta Jachimowicza (SSN Start Koszalin), nota bene srebrnego medalistę z igrzysk w Rio de Janeiro w tej konkurencji.
Piotr Kosewicz swoim drugim rzutem zapewnił sobie pierwszą pozycję i utrzymał ją do końca konkursu, choć nie obyło się bez nerwów, gdyż rywale byli bardzo blisko.
Bliski medalu był Bartosz Górczak (GZSN Start Gorzów Wielkopolski), który startował dziś w konkursie pchnięcia kulą. Zaliczył bardzo dobry występ okraszony rekordem życiowym 7.98, jednak na medal nie wystarczyło. Finalnie zajął czwarte miejsce.
Czwarta była także Jagoda Kibil (RSSIRON Start Radom) , która w biegu na 200m ustanowiła swój życiowy czas i zapowiedziała, że będzie walczyć dalej, by w przyszłości stanąć na podium.
W skoku w dal (kat. T37) 6. Miejsce zajęła Marta Piotrowska (WZSN Start Wrocław) – jej skok na odległość 4.28 m, był krótszy jedynie o 28 cm od wyniku który zapewniał w tym konkursie brązowy medal. Z kolei 7. Miejsce w rzucie dyskiem zajęła debiutantka, Faustyna Kotłowska (GZSN Start Gorzów Wielkopolski), która mimo ledwo 20 lat skończonych już może się pochwalić medalami MŚ i ME – jednak igrzyska rządzą się pod tym względem swoimi prawami. Zakończyła konkurs na 7 pozycji.
Na stadionie paralekkoatletycznym w Tokio zobaczyliśmy po południu jeszcze Joannę Oleksiuk, która startowała w konkursie rzutu oszczepem i uplasowała się na 9 pozycji. Oleksiuk (KSI Start Szczecin) startowała w łączonym konkursie rzutu oszczepem klas F33 i F34. W Tokio rywalizować będzie jeszcze w pchnięciu kulą – już tylko w obrębie własnej klasy startowej, bez zawodniczek klasyfikowanych jako bardziej sprawne. W sesji porannej w biegu eliminacyjnym na 1500m awansowała do finału Joanna Mazur z przewodnikiem Michałem Stawickim z klubu TZSN Start Tarnów (bieg finałowy w poniedziałek rano).
Dziś także odbył się finał wyścigu osad wioślarskich, w którym wystartowała nasza wioślarska dwójka Michał Gadowski i Jolanta Majka (KSI Start Szczecin). Niestety nasi zawodnicy nie zapiszą tego startu do najbardziej udanych, zajęli 6 miejsce – to samo miejsce po raz trzeci na igrzyskach. Byli zawiedzeni wynikiem, zwłaszcza, że w repasażach zajęli 2 miejsce i z piątym czasem awansowali do finału. Po dzisiejszym biegu dziękowali tym, którzy im kibicowali.
