Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłasza nabór kandydatów w wyborach do Komitetu do spraw Praw Osób Niepełnosprawnych z ramienia Polski.
Wybory nowych członków komitetu odbędą się na sesji Konferencji państw-stron Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych w czerwcu 2026 r. Do obsadzenia w wyborach jest 9 miejsc.
Wybory poprzedzą działania mające na celu upowszechnienie kandydatury oraz uzyskanie poparcia dla niej.
W razie wyboru mandat zostanie objęty 1 stycznia 2027 r.
Zgodnie z art. 35 i 36 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych zadaniem Komitetu do spraw Praw Osób Niepełnosprawnychjest ocena wykonywania przez państwa-strony postanowień konwencji na podstawie sprawozdań krajowych, które państwa mają obowiązek przedkładać komitetowi. Członkowie komitetu uczestniczą także w wykonywaniu dodatkowych funkcji komitetu, przewidzianych przez protokół fakultatywny w sprawie procedury skargowej, to jest w rozpatrywaniu skarg indywidualnych i prowadzeniu dochodzeń, w tym obejmujących wizyty krajowe.
Sesje komitetu odbywają się dwa razy do roku, w Genewie, Szwajcaria i trwają 4 tygodnie.
Komitet liczy 18 członków. Mandat sprawowany jest cztery lata. Członek komitetu, o ile jego kandydatura zostanie ponownie zgłoszona przez państwo pochodzenia, może zostać wybrany na jedną dodatkową kadencję.
Członkowie Komitetu do spraw Praw Osób Niepełnosprawnych wybierani są spośród zgłoszonych przez państwa kandydatów mających wysokie kwalifikacje moralne, wysokie kompetencje w dziedzinie praw człowieka i/lub znaczące doświadczenie zawodowe w dziedzinach objętych zakresem Konwencji
o prawach osób niepełnosprawnych.
Pełnią oni funkcję w imieniu własnym. W sprawowaniu swojej funkcji są niezależni i bezstronni, nie reprezentują państwa pochodzenia ani regionu, do którego państwo to należy.
Członkami komitetu nie mogą być osoby zatrudnione w organach władzy wykonawczej lub współpracujące z takimi organami, jak również zajmujące stanowiska decyzyjne w instytucjach i organizacjach podległych lub współpracujących z organami władzy wykonawczej, może to bowiem powodować rzeczywisty lub domniemany konflikt interesów z mandatem członka komitetu.
Od członków komitetu wymagana jest biegła znajomość przynajmniej jednego z języków roboczych komitetu (angielski, francuski, hiszpański).
Koszty związane z udziałem w posiedzeniach komitetu pokrywane są przez ONZ.
Informacje dotyczące statusu członków komitetu, zakresu zadań i sposobu ich wykonywania, a także kwestii praktycznych związanych z udziałem w pracach komitetu przedstawia Handbook for Human Rights Treaty Body Members(
Kandydatury osób spełniających wyżej przedstawione kryteria wraz z:
Kategoria: Artykuły
Nasz patronat: IX edycja akcji Polscy Okuliści Kontra Jaskra: 9-15 marca
Eksperci alarmują: aż 70 proc. przypadków jaskry wykrywane jest w Polsce zbyt późno.
I zapraszają na bezpłatne badania przesiewowe
Jaskra to zaraz po zaćmie druga najczęstsza przyczyna utraty wzroku. Jednak jej skutki są nieodwracalne. Choć choroba ta występuje częściej u osób starszych, może także dotknąć młodsze osoby, w tym dzieci. W Polsce na jaskrę choruje około 800 tys. osób, z czego ponad połowa nie została jeszcze zdiagnozowana i w tej chwili nieodwracalnie traci wzrok. Wczesne wykrycie i leczenie mogą zapobiec utracie wzroku. Z tego powodu Polskie Towarzystwo Okulistyczne już dziewiąty rok przyłącza się do globalnej inicjatywy Światowego Tygodnia Jaskry i razem z okulistami z całego kraju organizuje bezpłatne badania dając Polkom i Polakom szansę na uratowanie wzroku. Lista placówek realizujących badania dostępna jest na naszej stronie w dedykowanej zakładce.
Aż 70 proc. przypadków jaskry wykrywane jest w Polsce zbyt późno
Prof. dr hab. n. med. Bożena Romanowska-Dixon, prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego alarmuje: Aż 70 proc. przypadków jaskry wykrywane jest w Polsce zbyt późno. Przyczyny takiego stanu rzeczy należy upatrywać między innymi w niskiej świadomości społecznej na temat jaskry i zagrożeń związanych z utratą widzenia, jak również bezobjawowym przebiegiem choroby. Dlatego robimy wszystko, by mówić o tej chorobie jak najwięcej, a co roku, wraz z najlepszymi, najbardziej zaangażowanymi okulistami w kraju organizujemy bezpłatne badania diagnostyczne. W tym roku odbędą się one w dniach od 9 do 15 marca. Na badanie zapraszamy osoby, które nie mają zdiagnozowanej jaskry. Aby skorzystać z akcji nie potrzeba żadnego skierowania.
Według Światowego Stowarzyszenia Jaskry na całym świecie na tę chorobę cierpi
aż 78 milionów ludzi. Do roku 2040 liczba chorych może wzrosnąć do ponad 111 milionów. Szacuje się, że w naszym kraju na jaskrę choruje 800 tysięcy osób, z czego ponad połowa wciąż nie została zdiagnozowana i właśnie w tym momencie nieodwracalnie traci wzrok. Tymczasem dzięki wczesnej diagnozie i odpowiedniemu leczeniu można zapobiec nieodwracalnej utracie wzroku
Pani Blanka, 43-letnia pacjentka z Warszawy apeluje: – W ciągu pięciu miesięcy od stwierdzenia u mnie jaskry przeszłam aż 7 operacji i mogę powiedzieć, że gdyby nie tamta diagnoza, już bym nie widziała. Dlatego teraz – gdy ktokolwiek mnie pyta, czy może powinien się przebadać, bo ostatnio słabiej widzi, bo babcia miała jaskrę – odpowiadam: każdy powinien się badać! Będę to powtarzać, jak mantrę: badajmy się, póki jeszcze jest czas na uratowanie wzroku.
Jaskra jest dziedziczna w 60-68 proc, ale to nie jedyna jej przyczyna
Rozwojowi jaskry sprzyjają także: wiek powyżej 35 lat, niskie ciśnienie ogólne krwi, intensywnie leczone nadciśnienie krwi, migrena, objawy naczynioskurczowe (stale zimne stopy i dłonie), podwyższony poziom ciśnienia w oku czy krótkowzroczność powyżej -4.0. Gdy któryś z tych czynników połączy się z takimi objawami, jak: światłowstręt, zmęczenie oczu, częste łzawienie, tęczowe koła wokół źródeł światła czy niezdiagnozowane bóle głowy, nie można zwlekać z wizytą u lekarza.
Pani Blanka wspomina: – Zupełnie nie łączyłam coraz częstszych i mocniejszych bólów głowy z jakimikolwiek problemami okulistycznymi. Podczas badania okresowego do pracy okulistę zaniepokoiło wysokie ciśnienie w oczach i skierował mnie do dalszej diagnostyki. Jaskra – złośliwa postać – postępowała w zastraszającym tempie. Dziś mogę powiedzieć, że okresowe badania medycyny pracy uratowały mi wzrok.
21 mln zł na wsparcie chorych, starszych i osób z niepełnosprawnościami z Łódzkiego
38-letnia Kasia Stańczyk z Lenartowa w powiecie łowickim wybudziła się ze śpiączki po makabrycznym wypadku. Dzięki funduszom unijnym jej rodzina może liczyć na codzienną pomoc, wsparcie i rehabilitację.
Wojewódzki Urząd Pracy w Łodzi ogłasza właśnie nowy nabór wniosków na usługi opiekuńcze i asystenckie. To 21 mln zł na zatrudnienie opiekunek, asystentów osób z niepełnosprawnościami, dowóz posiłków, transport do lekarza czy urzędu.
– Środki europejskie to nie są tylko wielkie inwestycje w infrastrukturę drogową, kolejową, edukacyjną, ale są to również inwestycje w człowieka. Za każdym euro, za każdą złotówką stoi czyjeś ludzkie życie, a rolą samorządowców jest wspierać i pomagać mieszkańcom. Niestety w każdej gminie są osoby, które potrzebują wsparcia. To mieszkańcy, którzy przeżyli wypadek samochodowy, są starsi albo schorowani – podkreślała Joanna Skrzydlewska, marszałek województwa łódzkiego.
O dofinansowanie unijne mogą ubiegać się samorządy gminne. Wnioski należy składać do 30 kwietnia.
Kasia Stańczyk przeżyła wypadek samochodowy 7 lat temu. Jechała jako pasażerka. Jej auto musiało zatrzymać się za tirem z powodu utrudnień na drodze, a wtedy w tył uderzył drugi tir. Samochód Kasi został zmiażdżony. Strażacy przyznali, że to była jedna z najtrudniejszych akcji ratowniczych. Samochód był na tyle zniszczony, że nie było widać, gdzie znajduje się poszkodowana.
Kasia ma dziś 38 lat. Jest mamą dwójki dzieci. Antoś ma 12 lat, a Michasia 11 lat. Wypadek zupełnie zmienił życie całej rodziny. Po wypadku Kasia była w ciężkim stanie, znajdowała się w śpiączce w klinice „Budzik”. Rokowania nie były pomyślne. Lekarze przewidywali, że już nigdy może nie być z nią kontaktu. Kasia jednak walczyła, a razem z nią jej najbliżsi, m.in. siostra Marta. Przez 7 miesięcy rodzina czekała na cud, który wreszcie nadszedł. Kasia wybudziła się ze śpiączki.
Dzięki wsparciu z funduszy unijnych – przekazywanemu przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Łowiczu – Kasia może liczyć na codzienną pomoc i wsparcie w powrocie do zdrowia.
– Moja siostra może korzystać z pomocy opiekunki, jest to 20 godzin miesięcznie. Pani przyjeżdża do nas do domu, pomaga w codziennych czynnościach, zabiera na spacer. Kasia korzysta też z pomocy logopedy, psychologa, dowozu posiłków oraz transportu do lekarza – opowiadała Marta Polańska, siostra Kasi.
Na projekty społeczne i zdrowotne w regionie przeznaczone zostało już blisko 360 mln zł. Ogłoszonych zostało 5 różnych naborów, z czego trzy zostały już rozstrzygnięte na kwotę 317 mln zł. Teraz ogłaszamy nabór na 21 mln zł.
– Kiedy się zostaje samemu po ostrej fazie choroby lub wypadku albo jak jest się samotnym i ma się dużo lat i niepełnosprawności, to jest to ogromny ciężar organizacyjny. Bez pomocy kończy się taka sytuacja fatalnie – podkreślała Ewa Błaszczyk, założycielka fundacji AKOGO?, która pomaga osobom w śpiączce oraz ich rodzinom.
Lubelskie: Ponad 10,5 mln złotych na utworzenie trzech Centrów Opiekuńczo-Mieszkalnych
Ponad 10,5 miliona złotych otrzymają Krasnystaw, Włodawa oraz gmina Tyszowce na utworzenie Centrów Opiekuńczo-Mieszkalnych. W uroczystym podpisaniu umów z samorządowcami, które odbyło się w środę w Sali Kolumnowej LUW, udział wzięli wojewoda lubelski Krzysztof Komorski oraz wicewojewoda Wojciech Wołoch.
Centra Opiekuńczo-Mieszkalne powstaną w ramach Resortowego Programu Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w oparciu o środki z Funduszu Solidarnościowego.
„Przyjazne Miasto” – Nowa Aplikacja dla Osób Niewidomych i Słabowidzących od naukowców z Uniwersytetu Łódzkiego
Osoby niewidome i słabowidzące mogą teraz łatwiej poruszać się po centrum Łodzi dzięki nowej aplikacji mobilnej „Przyjazne Miasto”. To innowacyjne narzędzie, stworzone przez naukowców z Uniwersytetu Łódzkiego i Uniwersytetu SWPS, jest już dostępne do pobrania na smartfony z systemem Android (Google Play) i iOS (App Store).
„Przyjazne Miasto” działa dzięki technologii Bluetooth Low Energy, wykorzystując znaczniki bateryjne zamontowane na przystankach MPK. Po uruchomieniu aplikacji użytkownik otrzymuje komunikaty głosowe informujące o lokalizacji przystanków komunikacji miejskiej, przejść dla pieszych oraz innych ważnych miejsc w przestrzeni publicznej. To rozwiązanie pozwala na większą samodzielność w poruszaniu się po mieście i ułatwia codzienne funkcjonowanie.
Dodatkowym atutem aplikacji jest audiodeskrypcja zabytków oraz obiektów kulturalnych w centrum Łodzi. Opisy te powstały na podstawie badań okulograficznych, które pomogły określić, na co zwracają uwagę osoby widzące, co pozwoliło na precyzyjne dostosowanie treści dla osób z dysfunkcją wzroku.
Projekt „Przyjazne Miasto” prowadzony jest pod kierownictwem dr hab. Anety Pawłowskiej, prof. UŁ, z Wydziału Filozoficzno-Historycznego Uniwersytetu Łódzkiego oraz prof. Krzysztofa Krejtza z Uniwersytetu SWPS. Jego celem jest nie tylko ułatwienie mobilności osób niewidomych, ale także zwiększenie ich dostępu do edukacji, pracy i aktywności społecznej. Inicjatywa ta zdobyła uznanie zarówno w Polsce, jak i za granicą, otrzymując liczne nagrody jeszcze na etapie realizacji.
Obecnie aplikacja jest testowana przez zespół projektowy Uniwersytetu Łódzkiego we współpracy z Urzędem Miasta Łodzi i wolontariuszami. Twórcy planują jej dalszy rozwój, tak aby w przyszłości mogła być wdrażana nie tylko w całej aglomeracji łódzkiej, ale również w innych miastach.
„Przyjazne Miasto” dostępne jest w językach polskim, angielskim, ukraińskim i hiszpańskim, co umożliwia korzystanie z niej także obcokrajowcom odwiedzającym Łódź.
Oddychanie wpływa na rozmiar źrenicy – nowe odkrycie naukowców ze Szwecji
Naukowcy z Karolinska Institutet w Szwecji dokonali przełomowego odkrycia dotyczącego wpływu oddychania na rozmiar źrenicy. Ich badanie, opublikowane w The Journal of Physiology, wykazało, że źrenica jest najmniejsza podczas wdechu i największa w trakcie wydechu. To odkrycie może mieć istotne znaczenie dla naszego widzenia oraz zrozumienia mechanizmów regulujących uwagę.
Powstaną nowe Centra Opiekuńczo-Mieszkalne dla osób z niepełnosprawnościami
Przykona, Mosina i Brzeziny – to trzy punkty na mapie Wielkopolski, gdzie powstaną nowe Centra Opiekuńczo-Mieszkalne dla osób z niepełnosprawnościami. I wicewojewoda wielkopolska Karolina Fabiś-Szulc podpisała dziś umowy na dofinansowanie inwestycji z samorządami, które będą je realizowały.
Głównym założeniem programu „Centra opiekuńczo-mieszkalne” jest stworzenie warunków dla jednostek samorządu terytorialnego szczebla gminnego i powiatowego, pozwalających na tworzenie i utrzymanie placówek pobytu dziennego lub całodobowego dla osób z niepełnosprawnościami.
Aktualnie na terenie województwa wielkopolskiego funkcjonują już 3 Centra Opiekuńczo-Mieszkalne – w Zagórowie, Łęce Opatowskiej oraz w Kaliszu. Cztery kolejne COMy są w trakcie budowy. Za kilka lat na terenie Wielkopolski będzie prowadziło działalność 10 Centrów dla osób z niepełnosprawnością.
– Nowoczesne gminy to gminy, które dostrzegają potrzeby wszystkich mieszkańców. Cieszę się, że wielkopolskie samorządy inwestują w pomoc społeczną i poprawę warunków, a także jakości życia mieszkańców – podkreśla I wicewojewoda Karolina Fabiś-Szulc.
Centra Opiekuńczo-Mieszkalne przeznaczone są dla dorosłych osób z niepełnosprawnościami z orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Wspólny pobyt mieszkańców w Centrum ma za zadanie wpłynąć pozytywnie na procesy uspołecznienia i nawiązywania relacji interpersonalnych oraz pozwolić na podejmowanie przez osoby z niepełnosprawnościami aktywności na miarę posiadanego potencjału i zasobów. Wdrożenie takich rozwiązań poprawi sytuację osób z niepełnosprawnościami dając im szansę na samodzielne i niezależne życie.
W ramach Programu funkcjonują dwa Moduły. Moduł I – utworzenie i wyposażenie Centrum, Moduł II – funkcjonowanie Centrum. W edycji 2024 funkcjonowanie Centrum musi zostać zapewnione przez okres 10 lat od otwarcia Centrum. Program Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej realizowany jest ze środków Funduszu Solidarnościowego.
Gmina Przykona dzięki dofinansowaniu w wysokości ponad 3,5 mln zł planuje przebudowę budynku komunalnego w miejscowości Boleszczyn na terenie swojej gminy w okresie od 1 października 2024 do 31 grudnia 2025 r. Planowany termin otwarcia Centrum wyznaczono na dzień 1 stycznia 2026 r. Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne przygotowane zostanie dla 20 dorosłych osób z niepełnosprawnością. Stworzone zostaną odpowiednie warunki pobytu dziennego dla 12 osób i 8 osób do pobytu całodobowego. Część mieszkalna dla mieszkańców w ramach pobytu całodobowego obejmuje 4 pokoje 2-osobowe z łazienkami.
Gmina Mosina zamierza przeznaczyć pod Centrum część budynku zlokalizowanego w miejscowości Pecna przy ulicy Głównej 50. Powstanie Centrum będzie możliwe dzięki dofinansowaniu w wysokości ponad 4 mln zł. Inwestycja budowlana rozpocznie się 1 kwietnia 2025 roku i potrwa ponad rok do dnia 30 kwietnia 2026 roku. Termin otwarcia zaplanowano na 1 maja 2026 roku. Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne będzie mogło zakwalifikować i zapewnić opiekę 11 osobom w ramach pobytu całodobowego oraz 9 osobom w ramach pobytu dziennego (8 godziny dziennie, 7 dni w tygodniu, w godzinach od 9:00 do 17:00). W ramach pobytu całodobowego osoby będą zamieszkiwały maksymalnie do roku czasu (z możliwością wydłużenia). Na terenie Centrum znajdzie się 6 pokoi (5–dwuosobowych i 1–jednoosobowy).
Blisko 3,5 mln zł pozwoli Gminie Brzeziny na przebudowę i zmianę sposobu użytkowania części istniejącego budynku po byłej Szkole Podstawowej na potrzeby utworzenia Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego w miejscowości Aleksandria. Termin rozpoczęcia prac do przebudowy rozpoczął się zgodnie z wnioskiem 8 sierpnia 2024 roku. Planowany termin zakończenia prac wyznaczono do 31 marca 2027 roku. Po 3-letniej inwestycji budowlanej, Centrum ma rozpocząć działalność 1 kwietnia 2027 roku. Planuje się, że w Centrum opiekuńczo-mieszkalnym w Aleksandrii w ramach pobytu dziennego zapewnione zostanie miejsce dla 18 mieszkańców z orzeczeniem o niepełnosprawności. Dodatkowo dla dwóch osób, również z orzeczonym znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, zostanie zapewnione miejsce w formie pobytu całodobowego.
Połowa stron internetowych uczelni publicznych zawiera duże błędy dostępności
Połowa stron internetowych uczelni publicznych zawiera krytyczne błędy dostępności, utrudniające dostęp do podstawowych informacji i usług. Tylko 6 proc. stron internetowych wszystkich uniwersytetów jest wolnych od poważnych błędów – wynika z raportu o dostępności cyfrowej polskich uczelni.
Raport, który pokazuje przekrojowo dostępność cyfrową polskich uczelni wyższych – „Raport WCAG 2025: Strony internetowe Uczelni Wyższych w Polsce”, opublikowała Ambiscale. Jest to firma, która zajmuje się m.in. bezpieczeństwem cybernetycznym, optymalizacją stron, dostępnością stron (WCAG) oraz projektowaniem stron internetowych.
Raport bazuje na wynikach audytu, przeprowadzonego na podstawie zaawansowanych testów automatycznych stron internetowych 309 uczelni wyższych w całej Polsce: 105 uczelni publicznych (74 uczelni akademickich i 31 uczelni zawodowych) i 204 uczelni prywatnych. Celem badania była ocena zgodności oficjalnych stron internetowych z unijnymi wytycznymi dostępności cyfrowej WCAG oraz określenie ich działania na różnych urządzeniach, w tym komputerach i telefonach komórkowych.
Dostępność cyfrowa WCAG (Web Content Accessibility Guidelines) to praktyka polegająca na zapewnieniu, że strony internetowe będą inkluzywne i dostępne dla każdego, w tym dla osób z niepełnosprawnością np. wzroku, słuchu, ruchu, ale też z niepełnosprawnością intelektualną czy zaburzeniami poznawczymi.
Według raportu połowa stron internetowych uczelni publicznych (50 proc.) i prawie dwie trzecie stron internetowych uczelni niepublicznych (62 proc.) zawiera krytyczne błędy dostępności, utrudniające dostęp do podstawowych informacji i usług. Tylko 6 proc. wszystkich stron internetowych uniwersytetów było wolnych od krytycznych i poważnych błędów, co – zdaniem autorów raportu – wskazuje na powszechne bariery dla cyfrowej integracji.
„Liczby te podkreślają pilną potrzebę systemowej poprawy w całym sektorze szkolnictwa wyższego. Brak dostępności cyfrowej prowadzi do wykluczenia osób z niepełnosprawnościami z dostępu do usług online, co negatywnie wpływa na ich zdolność do edukacji i komunikacji” – podkreślono w informacji prasowej dotyczącej raportu, przesłanej w poniedziałek PAP.
Do najczęstszych problemów z dostępnością na stronach uniwersytetów należą: niewystarczający kontrast między tekstem a tłem, brak opisów linków, które mogłyby być czytane przez screenreadery oraz nielogiczna kolejność elementów interaktywnych. Ogranicza to dostęp studentów (szczególnie z niepełnosprawnościami) do ważnych informacji i uniemożliwia im aktywne uczestnictwo w życiu uczelni.
W badaniu Ambiscale w grupie uczelni publicznych najlepsze wyniki pod względem dostępności osiągnęły uniwersytety ekonomiczne oraz uniwersytety ogólne. Najgorsze wyniki odnotowano na stronach uczelni wychowania fizycznego, gdzie bariery dla użytkowników z niepełnosprawnościami były najbardziej widoczne. Z kolei wśród uczelni niepublicznych najlepszą dostępnością wyróżniały się uczelnie medyczne, a najgorsze wyniki odnotowano – tak jak w przypadku uczelni publicznych – na stronach prywatnych uczelni wychowania fizycznego.
Autorzy raportu przypominają wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2021 roku, według którego liczba osób niepełnosprawnych według stanu na dzień 31 marca 2021 r. wynosiła 5,4 mln. i stanowiła 14,3 proc. ludności kraju. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w samym roku akademickim 2023/24 na uczelniach kształciło się 21,9 tys. osób z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, a ukończyło je 5,3 tys. osób. Wśród doktorantów 15,4 proc. stanowiły osoby z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności. Liczba studentów z niepełnosprawnościami w Polsce wzrosła o 945 proc. na przestrzeni ostatnich 25 lat.
„Raport wykazuje rażące braki krajowych uczelni publicznych w przestrzeganiu wymogów dostępności cyfrowej, mimo obowiązujących je przepisów prawnych od 2020 roku. Od 23 września 2020 roku wszystkie strony internetowe podmiotów publicznych w Polsce, w tym uczelni publicznych, muszą być zgodne z wymogami dostępności cyfrowej. Aplikacje mobilne podmiotów publicznych muszą być dostępne cyfrowo od 23 czerwca 2021 r. Obowiązek ten wynika z Ustawy z dnia 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Zgodnie z tą ustawą uczelnie publiczne są zobowiązane zapewnić, że ich treści online będą dostępne dla osób z niepełnosprawnościami, co ma na celu promowanie równego dostępu do zasobów i usług cyfrowych” – przypomniano w informacji prasowej.
Wysoka krótkowzroczność u dzieci – jak spowalniać jej progresję?
Coraz więcej godzin spędzanych przed ekranami, ograniczona ilość czasu na świeżym powietrzu i niewystarczająca ekspozycja na naturalne światło słoneczne przyczyniają się do wzrostu liczby dzieci ze zdiagnozowaną krótkowzrocznością, objawiającą się gorszą jakością widzenia na dalekie odległości. Roczny przyrost krótkowzroczności jest najszybszy u osób poniżej 10 roku życia. Większą progresję można zaobserwować zwłaszcza u dzieci z wysoką krótkowzrocznością, z którą do 2050 roku może zmagać się nawet 10% światowej populacji. Czym jest wysoka krótkowzroczność i dlaczego stanowi tak duże zagrożenie dla zdrowia oczu dzieci?
Krótkowzroczność to wada wzroku, w której światło ogniskuje się przed siatkówką zamiast bezpośrednio na niej, powodując rozmazany obraz odległych obiektów. W przypadku wysokiej krótkowzroczności, gdy wada przekracza -6,00 dioptrii, dochodzi do znacznego wydłużenia gałki ocznej, często powyżej 26 mm.
Rozwój tej wady nie jest kwestią przypadkową – determinują go zarówno czynniki genetyczne, jak i środowiskowe. Badania wykazały, że w ludzkim genomie zidentyfikowano prawie 200 miejsc związanych z krótkowzrocznością, ale nie odkryto jeszcze jednego konkretnego genu, który byłby za nią odpowiedzialny. Wiadomo jednak, że jeśli jedno z rodziców ma krótkowzroczność, istnieje duże prawdopodobieństwo, że również dziecko będzie zmagać się z tą wadą. Dodatkowo, wraz z postępem technologicznym i zmianą nawyków, krótkowzroczność staje się coraz bardziej powszechna. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), do 2030 roku aż 3,4 miliarda ludzi będzie krótkowzrocznych.
Nowe badania potwierdzają związek między utratą wzroku a demencją
Naukowcy z UT Southwestern Medical Center odkryli, że ślepota może prowadzić do reakcji stresowej obejmującej cały mózg, co zwiększa ryzyko demencji. Badanie opublikowane w Nature Communications rzuca nowe światło na mechanizmy biologiczne łączące problemy ze wzrokiem i słuchem z chorobami neurodegeneracyjnymi.