Chodzi o sytuację rodziców dzieci z niepełnosprawnością oraz osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów, którzy korzystają ze świadczeń uzależnionych od posiadania aktualnego orzeczenia o niepełnosprawności (są to m.in. świadczenia i zasiłki pielęgnacyjne oraz zasiłki stałe). Są oni zaniepokojeni możliwością braku środków do życia w przypadku nieuzyskania na czas orzeczenia o niepełnosprawności osoby podlegającej opiece.
W związku z wprowadzeniem 20 marca 2020 r. stanu epidemicznego zawieszono posiedzenia Powiatowych Zespołów do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności. Perspektywa wznowienia ich pracy jest niepewna. Oczekiwanie na uzyskanie orzeczenia będzie się zatem przedłużało.
W tej sytuacji zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich niezbędne jest stworzenie rodzicom, opiekunom oraz osobom z niepełnosprawnością gwarancji ciągłości uzyskiwania świadczeń – poprzez przedłużenie ważności posiadanych aktualnie orzeczeń o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności.
Obecnie istotnego znaczenia nabiera także sytuacja osób, których prawo do świadczeń już ustało z uwagi na upływ terminu ważności orzeczenia o niepełnosprawności i pozostają w okresie oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie ws. orzeczenia o niepełnosprawności (w toku postępowanie odwoławcze). A ryzyko długotrwałości postępowania obciąża w całości osobę ubiegającą się o świadczenie uzależnione od udokumentowania stanu niepełnosprawności.
Wprawdzie istnieją rozwiązania umożliwiające dochodzenie uprawnienia do świadczeń z mocą wsteczną – już po wydaniu orzeczenia o niepełnosprawności – to jednak nie rozwiązują one realnie problemu pozostawania bez jakichkolwiek środków utrzymania rodzica, opiekuna, osoby z niepełnosprawnością w okresie oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie. Konieczne jest zatem wdrożenie regulacji systemowych.
Zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił minister pracy, rodziny i polityki społecznej Marlenę Maląg o pilne działania prawodawcze w celu wyeliminowania lub ograniczenia skutków braku aktualnego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. Wobec stanu epidemicznego jest ono bowiem niemożliwe do uzyskania w dotychczasowym trybie.
Autor: Fundacja Mir
Przeglądarka 19/24.03.2020
Pierwsza w Polsce gra miejska dla osób niewidomych była w Zduńskiej Woli
„Tropiciele zduńskowolskich skarbów”. Pod taką nazwą przebiegła w Zduńskiej Woli pierwsza w Polsce gra miejska dla osób niewidomych i niedowidzących. Wzięły w niej udział osoby niewidome ze Zduńskiej Woli, Sieradza i Łodzi. Grę wymyślili pracownicy Miejskiej Biblioteki Publicznej w Zduńskiej Woli.
Przewodnikiem gry był Karol Baranowski z Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Krakowie i firmy Good books, który opracował trasę i zadania do wykonania. Do wykonania zadań gry miejskiej wykorzystano technologię mobilną, aby ułatwić uczestnikom zadania. Polegało to na tym, że sczytywali kody QR z poleceniami głosowymi.
Czytaj całość na naszemiasto.pl
Koronawirus w Polsce: Oszuści próbowali wyłudzić pieniądze „na żołnierza WOT”
W ramach walki z pandemią koronawirusa żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej udzielają wsparcia kombatantom, osobom starszym i przebywającym w kwarantannie. Działania prowadzone są w ramach operacji „Odporna wiosna”. Zadania terytorialsów obejmują między innymi dostawy żywności i leków, w tym zakupy. To postanowili wykorzystać oszuści, którzy próbowali podszyć się pod żołnierza OT. Dlatego podkreślamy: żaden żołnierz WOT nie może brać pieniędzy od osób, które nie są w systemie pomocowym i nie są pod opieką brygad OT.
Do przypadku wyłudzenia pieniędzy doszło w ostatnich dniach w Zabrzu. Oszust zadzwonił do starszej osoby prosząc o pieniądze, za które rzekomo miał zrobić zakupy. Na szczęście przebywająca w domu kobieta zorientowała się, że to może być próba oszustwa i skontaktowała się z koordynatorem ds. wsparcia w brygadzie OT, który się nią opiekuje.
— Wszyscy kombatanci, którzy są pod moją opieką wiedzą, że tylko ja mogę kontaktować się z nimi w sprawach związanych z zakupami i dostarczeniem żywności — mówi Daria Czarnecka, koordynator ds. wsparcia dystrybucji w 13 Śląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. — Dlatego w tym przypadku nie doszło do oszustwa.
Dowództwo WOT natychmiast podjęło środki zapobiegawcze, które pozwolą w przyszłości wyeliminować próby takich nadużyć. Seniorzy, którym pomagają żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej podzieleni są na dwie grupy. Pierwsza to kombatanci i osoby starsze objęte bezpośrednią opieką koordynatora z brygady. Ta grupa osób objęta jest wsparciem, które obejmuje możliwość robienia zakupów, a co za tym idzie przepływ pieniędzy. Osoby te zostały poinformowane o zasadach nieprzekazywania pieniędzy nikomu poza żołnierzem WOT – opiekunem z ramienia brygady OT.
Drugą grupą są osoby objęte opieką Ośrodków Pomocy Społecznej i Caritas. Wsparcie tych osób polega na dostawach paczek żywnościowych z banków żywności. W stosunku do tej grupy osób żołnierze WOT nie są upoważnieni do robienia dodatkowych zakupów, a co się z tym wiąże nikt nie może pobierać na nie pieniędzy.
Przypominamy, że żołnierze WOT wykonujący zadania w ramach przeciwdziałania pandemii koronawirusa, w tym wsparcia kombatantów i osób starszych wyróżniają się następującymi detalami: na lewym ramieniu oznaka „Polski Walczącej” wraz z mottem „Zawsze gotowi, zawsze blisko”; oliwkowy beret; mundur żołnierza Wojska Polskiego. Tożsamość żołnierzy WOT można również potwierdzić książeczką wojskową z nazwiskiem i zdjęciem żołnierza.
W przypadku podejrzeń prób wyłudzenia prosimy powiadomić Policję oraz koordynatora z brygady WOT.
Wszyscy seniorzy, do których Terytorialsi dostarczają żywność, zakupy czy leki, otrzymają ulotki, w których znajdzie się informacja o tym, że osoby, które nie zgłosiły się wcześniej do systemu pomocowego WOT, nie powinny przekazywać pieniędzy i wpuszczać do domu osób podających się za żołnierza. Ulotki takie zostaną również zamieszczone na tablicach informacyjnych w blokach, skrzynkach pocztowych i w innych miejscach.
O procedurach tych poinformowane zostaną również media lokalne.
Gdynia: Znamy laureatów XXI edycji konkursu Gdynia bez barier
Iwona Wojdowska, Karina Kocieniewska, a także Fundacja „Zostaw swój ślad” i Muzeum Emigracji to osoby i instytucje działające na rzecz likwidacji barier i aktywizacji osób z niepełnosprawnościami. Osoby i instytucje będące wzorem do naśladowania. Za swoje starania zostali docenieni w XXI edycji konkursu Gdynia bez barier.
Gdynia od wielu lat konsekwentnie realizuje politykę społeczną mającą na celu pełne i aktywne uczestnictwo osób z niepełnosprawnością w życiu miasta. Efektem tych działań są architektura, przestrzenie, transport publiczny czy wydarzenia kulturalne, które łączą, a nie dzielą.
Celem cyklicznego konkursu „Gdynia bez barier” jest wyróżnienie instytucji, organizacji i osób prywatnych – autorów pomysłów i udogodnień, pomagających przełamać stereotypy związane z postrzeganiem osób z niepełnosprawnością. W konkursie nagradzane są inicjatywy przyczyniające się do likwidacji barier architektonicznych, komunikacyjnych i społecznych, utrudniających życie osobom z niepełnosprawnością.
W tegorocznej edycji wyróżnieni medalem Prezydenta Miasta Gdyni za swoje działania zostali:
Jęczmień na oku oznaką nieleczonej cukrzycy?
To FAKT! Cukrzyca bardzo często powoduje różne zmiany w oczach – to efekt wpływu zwiększonego poziomu cukru. Zwykle pierwsze objawy to pieczenie i szczypanie oczu – typowe dla zespołu suchego oka. Wysoki cukier we krwi sprzyja zakażeniom, dlatego z czasem coraz częściej dochodzi do przewlekłego bakteryjnego zapalenia spojówek, które prowadzi do rozwoju gradówek lub jęczmieni.
Ze statystyk wynika, że powikłania oczne pojawią się u 99 proc. pacjentów z cukrzycą typu 1 i u 60 proc. pacjentów z cukrzycą typu 2.
Popularny jęczmień to potoczna nazwa ostrego, miejscowego zakażenia powiek. Powstaje na skutek zaczopowania ujścia oraz zakażenia gruczołów łojowych w oku.
Jeśli dotyczy gruczołów przyrzęsowych Zeissa lub gruczołów rzęskowych (potowych) Molla mamy do czynienia z jęczmieniem zewnętrznym. Jeśli jęczmień rozwija się w gruczołach tarczkowych Meiboma, określa się go jako jęczmień wewnętrzny.
Jęczmień wewnętrzny, czyli ostre bakteryjne zapalenie gruczołów tarczkowych Meiboma najczęściej wywołane przez gronkowce.
– Typowy, ostry jęczmień to klasyczne wskazanie do miejscowego leczenia przeciwbakteryjnego. Jęczmień związany jest z infekcją bakteriami gram dodatnimi i takie też leki przeciwbakteryjne powinny być stosowane w leczeniu tego schorzenia – mówi dr Anna Ambroziak, okulistka, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Okulistycznego (PTO). – Jeśli to możliwe, unikajmy politerapii, gdyż tego powierzchnia naszego oka nie lubi, łatwo nie wybacza i szybko nie zapomina, a leczenie przeciwinfekcyjne stosujmy w oparciu o zasadę „krótko i mocno”, zgodnie z wiedzą naukową i doświadczeniem klinicznym – dodaje specjalistka.
Dysfunkcja gruczołów Meiboma to obecnie najczęstsza przyczyna suchego oka prowadząca do odparowywania zarówno naszych własnych, jak i sztucznych łez.
W jej leczeniu jako podstawę postępowania stosujemy higienę brzegów powiek, termoterapię i masaż. U wielu pacjentów skuteczne są także suche, ciepłe okłady stosowane przez kilka minut dwa, trzy razy dziennie. Można je wykonywać za pomocą rozgrzanych kompresów, małego słoiczka wypełnionego ciepłą wodą lub … gorącego, ugotowanego jajka.
– Nowoczesne leczenie to zabiegi rewitalizujące gruczoły, a tym samym powierzchnię oka i pobudzające produkcję emulsji zwanej łzami, szczególnie korzystnie wpływające na wydzielinę lipidową (która zapobiega odparowywaniu łez – głównej przyczynie suchego oka). Jeżeli spojrzymy na powierzchnię oka, na to, co się dzieje w przednim odcinku, to poza zmianami refrakcji, zespołem suchego oka, istnieje wiele dodatkowych czynników ryzyka związanych z wahaniami cukru i cukrzycą, np. skłonność do częstych infekcji – mówi okulistka.
Jęczmieniowi sprzyjać może również obniżona odporność skutek przebytych chorób czy długotrwały stres. Nawracające jęczmienie i gradówki mogą być również objawem nieskorygowanej wady wzroku, szczególnie u dzieci i młodzieży.
Koronawirus w Polsce: Rzecznik Praw Obywatelskich za wsparciem państwa dla zakładów pracy chronionej
W apelu pracodawcy osób niepełnosprawnych – w szczególności zakłady pracy chronionej, których obecnie w Polsce zostało już tylko ok. 800 – proszą o wprowadzenie w przygotowywanej przez rząd ustawie na rzecz stabilizacji i bezpieczeństwa gospodarki w czasie epidemii, również rozwiązań, które ułatwiąutrzymanie zatrudnienia pracowników z niepełnosprawnościami i ich dalsze funkcjonowanie.
Już od 1 stycznia 2020 r., po podwyższeniu płacy minimalnej, proszono o nowelizację ustawy o rehabilitacji i zwiększenie dla pracowników z niepełnosprawnościami miesięcznego dofinansowania do ich wynagrodzeń. Kwoty miesięcznego dofinansowania, uzyskiwane z PFRON, pracodawcy przeznaczają na ich rehabilitację zawodową – a te są zamrożone od 6 lat.
Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie do minister Marleny Maląg podziela potrzebę wprowadzenia rozwiązań osłonowych wspierających miejsca pracy osób z niepełnosprawnościami. Szczególnie bowiem ten sektor gospodarki wymaga wsparcia w trudnym okresie.
Koronawirus w Polsce: PFRON uruchomił dodatkową infolinię dla osób indywidualnych
Aby ułatwić zdalną obsługę spraw, PFRON uruchomił dodatkową infolinię dla osób indywidualnych. Jest ona dostępna od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-20:00 pod numerem telefonu 517-373-975.
Niezależnie, w godzinach 9:00-15:00, infolinia PFRON dostępna jest pod numerem (22) 581-84-10. Konsultanci Funduszu czekają na pytania, związane z obsługą dofinansowań i refundacji, wpłatami obowiązkowymi oraz wsparciem osób niepełnosprawnych.
Ponad 103 mln od PFRON dla organizacji pozarządowych
Ponad 103 mln 250 tys. złotych przekaże Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na realizację projektów organizacji pozarządowych, wspierających osoby z niepełnosprawnościami. W ramach tegorocznego konkursu „Kierunek AKTYWNOŚĆ” zrealizowane zostaną w sumie 304 projekty, a wsparciem objętych będzie ponad 55 tys. osób niepełnosprawnych.
Przeglądarka 18/23.03.2020
Logopeda z Würzburga przyznał się do wykorzystywania seksualnego niepełnosprawnych dzieci
Niektóre z ofiar 38-letniego logopedy z Würzburga nosiły jeszcze pieluchy. Mężczyzna wykorzystywał je seksualnie i dokumentował swoje odrażające czyny. Oskarżony szukał uznania na forach pornografii dziecięcej w darknet, części internetu, którą można przeglądać jedynie przy użyciu specjalnego oprogramowania.
Ofiary są niepełnosprawne fizycznie i/lub umysłowo, nie mogą w ogóle mówić lub mówią tylko trochę. Niektórzy z nich mieli tylko dwa lata, kiedy oskarżony ich wykorzystywał. Wielu z nich nosiło wtedy jeszcze na sobie pieluchy. „Chcielibyśmy, aby oskarżony już nigdy więcej nie wyszedł z więzienia” – podsumował stan emocjonalny niektórych poszkodowanych Bernhard Löwenberg, przedstawiciel poszkodowanych rodzin. Na rozprawę zaplanowano jedenaście dni, ma ona potrwać do końca kwietnia.
Czytaj całość na dojczland.info
Koronawirus w Polsce: „Uber oferujący sąsiedzkie usługi opiekuńcze” pomoże w kwarantannie
Polska aplikacja Dobre wsparcie, nagrodzona przez Komisję Europejską i stworzona z udziałem samorządu, teraz pomoże w niesieniu pomocy osobom niesamodzielnym i będącym w kwarantannie. Jej twórcy przyrównują ją do aplikacji Ubera.
Jak podkreślił na czwartkowej wideokonferencji marszałek województwa Olgierd Geblewicz, w czasie wywołanego pandemią COVID-19 kryzysu największym wyzwaniem będzie mobilizacja społeczna w celu niesienia pomocy innym, z jednej strony tym, którzy są poddani kwarantannie, a z drugiej – osobom niesamodzielnym, starszym i z niepełnosprawnościami.
„Dzisiaj postanowiliśmy udostępnić platformę wymiany informacji, zarządzania tak naprawdę wolontariatem, wszystkim gminom naszego województwa, aby lepiej mogły organizować swoje usługi z zakresu niesienia pomocy osobom potrzebującym” – podkreślił Geblewicz.
Marszałek zapowiedział, że oprogramowanie zostanie udostępniane gminom bezpłatnie.
Stworzona przez Fundację Nauka dla Środowiska z Koszalina (woj. zachodniopomorskie) przy wsparciu unijnym aplikacja „Dobre wsparcie” określana jest jako „Uber oferujący sąsiedzkie usługi opiekuńcze”. System jest autonomiczny, łączy lokalnych użytkowników: gminy, ośrodki pomocy, opiekunów, poradnie i rodziny.
Twórcy aplikacji przekonują, że w czasie pandemii choroby COVID-19 narzędzie może znaleźć znakomite zastosowanie w kierowaniu pracą sztabów kryzysowych, instytucji zarządzających pomocą społeczną, pracownikami służb medycznych i wolontariuszami.
Osoby pracujące w terenie dostają poprzez aplikację zadania oraz informacje gdzie, komu i kiedy mają pomóc. Wykonanie zleconych zadań potwierdzają „odhaczeniem” ich w programie. W systemie osoba zarządzająca ma podgląd do lokalizacji pracowników, wolontariuszy i podopiecznych. Narzędzie to może być – według twórców aplikacji – przydatne również dla Policji, która kontroluje przestrzeganie kwarantanny domowej.
„Oprogramowanie tworzone było przez 12 miesięcy w oparciu o testy i doświadczenia odbiorców, dzięki temu jest stabilne, bezpieczne i gotowe do wdrożenia. Oprogramowanie może zostać przekazane nowym odbiorcom np. samorządom w ciągu kilku godzin” – powiedział Piotr Jaśkiewicz z Fundacji Nauka dla Środowiska.
Aplikacja wygrała w ub. roku w konkursie Komisji Europejskiej RegioStars na najbardziej innowacyjne projekty unijne. Projekt otrzymał wyróżnienie w kategorii obejmującej zwalczanie nierówności i ubóstwa. Zwycięzców konkursu ogłoszono podczas gali w Brukseli w ramach organizowanego przez Komisję Europejską i Komitet Regionów UE Europejskiego Tygodnia Regionów i Miast.
Projekt zrealizowano w partnerstwie z urzędem marszałkowskim województwa zachodniopomorskiego, Regionalnym Ośrodkiem Polityki Społecznej oraz Caritasem Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej i Caritasem Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Wsparcie pochodziło z Europejskiego Funduszu Społecznego, zarządzanego przez zachodniopomorski urząd marszałkowski.
