Wernisaż // Zajawka. Śląski hip-hop 1993–2003

Na wernisażu będą obecni audio-deskryptorzy, którzy oprowadzą po wystawie osoby niewidome i słabowidzące.
Termin i miejsce wydarzenia:
07.06.2019 (piątek), godz. 18:00
Muzeum Śląskie (piętro -4)
ul. T. Dobrowolskiego 1
40-005 Katowice
Wstęp wolny


 

Hip-hop narodził się pod koniec lat 70. XX wieku w środowiskach ubogich Afroamerykanów. Dla większości z nich stanowił często jedyną dostępną formę publicznej wypowiedzi. Dla ludzi żyjących w ubogich dzielnicach amerykańskich metropolii stał się szansą na ich opuszczenie. Przeszczepiony na polski grunt w latach 90. został pozbawiony politycznego wymiaru walki z rasizmem i wykluczeniem. Nie stał się jednak pustą formą i sztuczną kopią swojego amerykańskiego pierwowzoru.
Polski hip-hop był medium, przez które przemówili młodzi ludzie, bardzo często torując sobie tym samym drogę do lepszej pozycji społecznej. Zajawka opowiada o początkach fascynacji nim, pokazuje pierwszą dekadę jego rozwoju, pierwsze próby tworzenia i zmagania się z problemami typowymi dla pionierów każdej nowej dziedziny. Początkowe efekty nierzadko przybierały karykaturalną formę, jednak dla wielu ówczesnych nastolatków były doświadczeniem kształtującym ich późniejsze wybory, gust i światopogląd.
Wystawa dla osób od 16 roku życia.

Części wystawy:

Świadomość / Kalendarium 1993–2003

Kalendarium wydarzeń z lat 1993–2003 zostało pokazane z perspektywy osoby dorastającej w latach 90., dla której być może bardziej istotne były nowe odcinki programu „YO! MTV Raps”, niż zmieniająca się w Polsce sytuacja polityczna. Tymczasem hip-hop, a w szczególności rap, był głęboko osadzony w czasach bieżących i nierzadko bywał komentarzem do otaczającej rzeczywistości. Dlatego na powstały strumień wspomnień składają się również wydarzenia polityczno-społeczne i kulturalne, które w dużej mierze korespondują z tekstami polskiego hip-hopu. Część z nich w sposób symboliczny pokazuje zamknięcie pewnej epoki oraz przemiany zachodzące w Polsce.

Doświadczenie

Hip-hop jak żadna inna subkultura lat 90. był nastawiony na aktywne działanie. Tradycyjny podział między odbiorcą i wykonawcą zacierał się tu na każdym kroku. Ci pierwsi byli równocześnie twórcami i nierzadko próbowali swoich sił w kilku dziedzinach. Nie było niczym dziwnym spotkanie freestylujących MC przed klubem chwilę po ich występie na jego scenie. Swojego taga posiadał każdy, nawet jeśli nigdy nie zrobił go w miejscu publicznym. Bycie częścią środowiska hip-hopowego było związane ze zdobywaniem doświadczeń w obrębie jego elementów (muzyka – rap, DJ-ing; graffiti; breakdance) oraz z wiedzą na jego temat.

Samowystarczalność

Popularność hip-hopu na świecie jest związana między innymi z łatwością tworzenia każdego z jego elementów. Puszka farby w sprayu jest chyba najprostszym narzędziem malarskim. Do tańczenia break’a wystarczy wygodne obuwie i karton spełniający rolę parkietu. Jednak to na przykładzie muzyki najbardziej widać, jak prostota narzędzi wpływała na aktywność w obrębie hip-hopu. Domowe studia nagraniowe czy okładki nielegali to tylko kilka przykładów kreatywnych rozwiązań wynikających z potrzeby tworzenia.

Codzienność

W Polsce lat 90. szerokie spodnie, za duże bluzy z kapturem, czapki lub bandany na głowach mogły wzbudzać zainteresowanie i bez wątpienia wyróżniały z tłumu ubierającą się w ten sposób młodzież.
Hip-hopowa moda pozwalała na wyrażenie swojej indywidualności względem panujących trendów. Identyfikacja z grupą, której symbolem stały się spodnie typu baggy, ułatwiała rozpoznanie „swojego”, z którym zawsze można było znaleźć wspólny język. Charakterystyczny styl ubierania się był często manifestacją zaangażowania w kulturę hip-hop, która przenosiła się na szkołę, kolegów, rodzinę i całą codzienność.

Widoczność

Naturalną przestrzenią dla hip-hopu było miasto, które stanowiło tło dla działań nastolatków w szerokich spodniach. To w jego kontekście dzieją się historie opowiadane przez raperów, niezależnie od tego, czy chodzi o miłość, imprezę, czy potyczki z policją. Wraz z rozwojem hip-hopu następowało symboliczne zawłaszczanie przestrzeni miejskiej, co dawało z jednej strony poczucie oswojenia rzeczywistości, z drugiej możliwość zaistnienia w niej.
Najbardziej widocznym i ekspansywnym elementem hip-hopu w latach 90. było bez wątpienia graffiti. Często nielegalne, stopniowo pojawiało się nawet na najbardziej eksponowanych ścianach w centrach miast, nieraz konkurując z wszechobecnymi, kolorowymi szyldami i bilbordami. Klatka schodowa, dworzec PKP, toaleta w klubie, osiedlowe garaże czy nawet meblościanka w pokoju były dobrym miejscem, aby zostawić ślad po sobie i stać się widocznym dla innych.